02.02.2017 10:59

Myles Kennedy o współpracy ze Slashem: Drzwi są cały czas otwarte

Tego życzyłby sobie niejeden fan twórczości tych panów. Wokalista Alter Bridge chętnie znowu rozpocząłby współpracę z gitarzystą i jeśli znajdzie się trochę wolnego czasu to panowie na pewno pojawią się razem w studiu.

Myles Kennedy o współpracy ze Slashem: Drzwi są cały czas otwarte
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Myles Kennedy, jak również i Slash kują żelazo póki gorące. Wokalista obecnie promuje najnowszy album Alter Bridge zatytułowany „The Last Hero”, który ukazał się już 7 października 2016 roku. Na ten krążek fani musieli czekać 3 lata, bo wcześniejsza płyta „Fortress” ujrzała światło dzienne w 2013. W ramach trasy koncertowej Alter Bridge odwiedził Katowice 16 listopada 2016.

Natomiast Slash zaangażował się w koncertowanie z Guns N' Roses. W grudniu 2015 roku zespół ogłosił, że powróci podczas festiwalu Coachella 2016. Ze starego składu na jednej scenie pojawili się Slash, Axl Rose oraz Duff McKagan, a pierwszy wspólny koncert dali właśnie 1 kwietnia 2016 roku w klubie „Troubadour” w West Hollywood. Gościnnie na dwóch koncertach pojawił się również Steven Adler.

Skoro zarówno Kennedy jak i Slash są zajęci czy można mówić o tym, że muzycy ponownie połączą siły? Gitarzysta planował w 2016 rozpoczęcie nagrywania nowego krążka, ale jak na razie nie poznaliśmy żadnych szczegółów.

Co na to wszystko wokalista Alter Bridge? Muzyk jest dobrej myśli i uważa, że jeszcze nic straconego:

"

To dobre pytanie. Z mojej strony drzwi są otwarte, jeśli to znowu wypali w przyszłości, to jestem oczywiście za. Musimy po prostu zobaczyć, jak się ułożą sprawy. "

Muzycy pozostają w stałym kontakcie, jednak Kennedy zdaje sobie sprawę, że na dzień dzisiejszy grafiki obu artystów są napięte:

"

Myślę, że z powodu, iż jesteśmy teraz bardzo zajęci innymi obowiązkami, nie mamy jakiś konkretnych planów. "

Jeszcze przy okazji wcześniejszego wywiadu wokalista zdradził, jak daje radę połączyć wszelkie obowiązki związane z muzyczną działalnością, na co odpowiedział:

"

Gdybym tego tak mocno nie lubił, pewnie byłbym totalnie znokautowany. Ale ja to kocham – wychodzę na scenę, gram ze Slashem, który jest świetny i z moimi kumplami z Alter Bridge. Jestem szczęściarzem, nie narzekam. Wszystko jest w porządku. "

Miejmy nadzieję, że Myles Kennedy i Slash znajdą trochę wolnego czasu, żeby znowu wspólnie coś stworzyć.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Slash Myles Kennedy