22.08.2018 10:31

Na koncercie Limp Bizkit zawalił się dach na utworze „Break Stuff”. Przypadek?

Nikt nie został ranny, ale sprzęt muzyczny Wesa Borlanda mocno ucierpiał.

Limp Bizkit miał wypadek
foto: kadr z wideo

Pogoda ostatnio powoduje, że człowiek naprawdę się zastanawia, czy to już koniec świata. Nieziemskie upały, burze, silny wiatr. Szalona pogoda powoduje, że dochodzi do naprawdę niebezpiecznych sytuacji. Podczas koncertu Limp Bizkit 12 sierpnia 2018 roku w Winchester w Wielkiej Brytanii cały czas padał mocny deszcz.

Ulewa spowodowała, że dach w końcu tego nie wytrzymał i spora ilość wody zalała efekty gitarowe Wesa Borlanda. Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ale sytuacja mimo wszystko nie wyglądała zbyt dobrze. Zespół po tym wydarzeniu dokończył utwór, ale z przyczyn technicznych Limp Bizkit musiał zejść ze sceny.

Dach zawalił się na koncercie Limp Bizkit

Zbieg okoliczności chciał, że dach zawalił się akurat podczas piosenki „Break Stuff”. Zobaczcie nagranie z tego zajścia:

Wes Borland podzielił się również zdjęciem sprzętu muzycznego, który został zalany:

W sumie naprawa zajęła 2 dni, jeden z efektów nie wrócił już na trasę Limp Bizkit:

Bezpieczeństwo na koncertach

Niestety ostatnio doszło również do wypadku przed koncertem Backstreet Boys. Burza zwaliła fragment sceny i 14 osób zostało rannych. Natomiast podczas festiwalu muzycznego w Hiszpanii runął podest pod widzami. Ponad 250 osób zostało rannych.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Limp Bizkit