Najgorszy cover „Another Brick In The Wall” Pink Floyd wszech czasów

Maciej Koprowicz
14.09.2017 14:05
Najgorszy cover „Another Brick In The Wall” Pink Floyd wszech czasów Fot. LFI/Photoshot/REPORTER, EAST NEWS

Śpiewać każdy może, ale czy powinien? Taką wersją hitu Floydów ten „artysta” na pewno nie zrobiłby furory na żadnym weselu/

Pink Floyd doczekał się wielu naśladowców. Wśród nich są profesjonalne tribute bandy na najwyższym poziomie, jak Another Pink Floyd, ale też cała masa mocno amatorskich, domorosłych „muzyków”.

Wiadomo, że nie jest łatwo dorównać poziomem takim wirtuozom, jak David Gilmour, ale można przynajmniej się postarać. Cóż, temu panu do Pink Floydów tak daleko, jak do ciemnej strony księżyca i z powrotem. Niejaki Gleyfy Brauly zmasakrował największy hit zespołu, „Another Brick In The Wall (Part 2)”.

Klawisze o brzmieniu, jakie znamy z wschodnioeuropejskich wesel i remizowych potańcówek, plus zachrypnięty głos, przy którym Lemmy Kilmister brzmi jak słowik – mieszanka wybuchowa. Muzyk mógłby zawstydzić nawet członków słynnego w Internecie zespołu Pendrive. Posłuchajcie sami:

Aż przypomina się wideo, które kilka lat temu obiegło sieć. Pewien cover band próbował zagrać inny słynny numer z albumu „The Wall” z 1979 roku, „Comfortably Numb”. Próbował:

Jeśli potrzebujecie odtrutki po tak wstrząsającym „wykonach”, sprawdźcie naprawdę ciekawe interpretacje utworów Pink Floyd. Kawałki legendy prog rocka brali na warsztat zarówno metalowcy, jak i specjaliści od orientalnych instrumentów z Korei Południowej i Azerbejdżanu.

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.