07.08.2017 10:25

Nergal: Behemoth nie ma nic do stracenia, grając ze Slayerem

Polscy deathmetalowcy są obecnie w trasie po Stanach Zjednoczonych ze Slayerem i Lamb Of God. Muszą walczyć o uwagę fanów tych zespołów, ale liderowi Behemotha to odpowiada.

Nergal: Behemoth nie ma nic do stracenia, grając ze Slayerem
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Rola supportu Slayera nie należy do najłatwiejszych. Wiedzą coś o tym muzycy System Of A Down, którzy grając przed grupą Kerry’ego Kinga w 1998 w Katowicach zostali obrzuceni przez polskich fanów… chlebem. Na szczęście Behemoth nie ma żadnego problemu z koncertami u boku thrashowców. Jest w trakcie trasy po Stanach Zjednoczonych ze Slayerem i Lamb Of God i bardzo sobie ją chwali.

Lider Behemotha, Nergal jest świadomy, że na koncertach w ramach touru na widowni przeważają fani dwóch słynnych amerykańskich grup. Fakt ten wyzwala w muzykach dodatkową agresję. Adam Darski tłumaczył to w wywiadzie dla „70000 Tons Of Metal”:

"

Dobrze jest wrócić do pozycji, w której nie masz nic do stracenia. Stoisz przed ludźmi, którzy prawdopodobnie nie słyszeli o tobie. Jest tam trochę fanów Behemotha, ale większość stanowią fani Slayera i Lamb Of God. A ty jesteś tu, by rozje*ać. Wchodzisz na scenę jak głodny wilk, nie masz nic do stracenia i musisz o to walczyć – wiesz, o co mi chodzi? "

Rola supportu oznacza, że występy Behemotha muszą być jeszcze intensywniejsze, niż regularne koncerty jako headliner:

"

Jesteśmy bardzo agresywni – powiedziałbym, że bardziej, niż na koncertach w roli headlinera, gdzie mamy pewną strefę komfortu. Wiesz, co mam na myśli? „To są nasi ludzie. Oczywiście będą krzyczeć na nasz widok. Oczywiście kupią koszulki i płyty”. Więc dobrze jest wrócić na pozycję, gdzie musisz o to walczyć, albo będziesz niezauważony. To powrót do podstaw – musisz wrócić i zobaczyć, jak było, kiedy zaczynałeś, a zawsze musisz zaczynać od zera. "

Nergal przyznał też, że rozważa kolejny projekt w odmiennej od Behemotha stylistyce:

"

Może powinienem zrobić płytę z bardzo wściekłym, wku*wionym hardcore punkiem, bardzo agresywnym i radykalnym. Mam tylko 40 lat, może to dobry czas, by eksplorować inne gatunki? Kto wie. Trzymajcie kciuki za moją kreatywność. "

Cały wywiad możecie obejrzeć tutaj:

Behemoth w towarzystwie Slayera i Lamb Of God od 12 lipca do 20 sierpnia 2017 da 22 koncerty w Stanach Zjednoczonych. Podczas trasy perkusistę Inferno zastępuje Jon Rice. Już teraz zespół pracuje jednak nad kolejnym albumem, następcą „The Satanist” z 2014, a Nergal czuje się „spragniony nowego materiału”. Jego najnowszym wydawnictwem jest album stworzonego z Johnem Porterem projektu Me And That Man, „Songs Of Love And Death” z 24 marca 2017.

Maciej Koprowicz
Tagi: Behemoth Adam Nergal Darski