Nergal o wyroku dla Klubu B90 : "Nie godzimy się, by politycy decydowali o tym, gdzie może grać Behemoth!"

07.02.2020 14:39
Nergal o wyroku dla Klubu B90 : "Nie godzimy się, by politycy decydowali o tym, gdzie może grać Behemoth!" Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Klub B90 został ukarany grzywną w związku z nielegalną organizacją imprez masowych. O bezprecedensowym wyroku wypowiedział się lider Behemotha.

Pod koniec stycznia właściciele klubu B90 w Gdańsku zostali ukarani grzywną w wysokości 30 tysięcy złotych. Gdański Sąd Okręgowy zdecydował się ukarać Ewę Hronowską za prowadzenie imprez masowych bez prawnego zezwolenia. Problemy z prawem klubu zaczęły się w 2016 roku po koncercie grupy Behemoth, któremu miała przyjrzeć się policjaze względu na trwające wówczas protesty.

Właściciele bronili się przepisem, że zezwoleń na organizacje imprez masowych nie muszą posiadać instytucje kulturalne takie jak teatry, filharmonie, opery, operetki czy domy kultury oraz inne "o podobnym charakterze". B90 podobnie jak większość polskich klubów działało zgodnie z tym zapisem, bo o ile nie zaliczają się do filharmonii czy domów kultury, są niewątpliwie placówkami działającymi podobnie.

Niestety to nie wystarczyło, a klub musi zapłacić grzywnę. Oznacza to, że zaistniało niebezpieczeństwo, iż każdy koncert przekraczający 500 uczestników w Polsce, będzie musiał otrzymać osobną zgodę na organizację od władz miasta. Ponadto lokale będą musiały dostosować się także do innych przepisów dotyczących imprez masowych np. sprzedaży alkoholu wyłącznie do 3,5%.

Adam Nergal Darski o wyroku dla Klubu B90 w Gdańsku

Dla słuchacza i uczestnika imprez w dużych muzycznych klubach oznacza to znacznie wyższe ceny koncertów. Z prostego powodu. Kluby utrzymują się w dużej mierze z obrotów na barze, kiedy on się zmniejszy - będzie musiała wzrosnąć cena biletów na imprezy, aby dany lokal mógł sprawnie funkcjonować.

Dla artystów, szczególnie tych o kontrowersyjnym przekazie, również przyszłość w Polsce nie zapowiada się kolorowo.

Przeczytaj także

O konsekwencjach bezprecedensowego wyroku dla Behemotha i innych artystów grających ekstremalne odmiany muzyki rockowej obszernie wypowiedział się Adam Nergal Darski. Muzyk podkreślił, że kierowanie próśb do władz miasta o każdy większy koncert może mieć krzywdzące dla fanów metalu skutki.

Czy chcielibyście aby na każdy jeden koncert rockowy każdy polski klub musiał dostawać pozwolenie od lokalnej władzy? (...) żaden klub muzyczny w Polsce nie musiał dotychczas o takie zezwolenie lokalnych władz miasta prosić.

Ponadto muzyk zauważył także, że wyrok dyskryminuje muzykę rockową, która według sądu nie zalicza się do sztuki.

Wyrok ten wprost dzieli kulturę na „wyższą” i „niższą”. Zdaniem sądu koncert rockowy nie jest w ogóle sztuką ewentualnie jest sztuką „niższą” bowiem nie spełnia podobnych zadań co teatry, opery, operetki, filharmonie, kina, muzea, biblioteki, domy kultury i galerie sztuki.

Wreszcie Darski zaapelował do fanów, aby nie byli obojętni na decyzję gdańskich sędziów.

Jako twórcy, jako artyści, wreszcie jako muzycy Behemoth czujemy się odpowiedzialni za ten skandaliczny wyrok uderzający w kluby muzyczne w Polsce. Pomóżcie nam w proteście udostępniając ten post. To nie koniec walki z systemem!

Zobacz też: Dlaczego Nergal woli satanizm od katolicyzmu? Muzyk wyjaśnił 

Joanna Chojnacka
Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.