Nerwowe reakcje Dave'a Mustaine'a na koncertach Megadeth

Aleksandra Degórska
10.08.2016 09:49
Nerwowe reakcje Dave'a Mustaine'a na koncertach Megadeth  Fot. Xinhua / Photoshot / REPORTER / East News

Rude jest wredne. Potwierdzeniem tej teorii jest zachowanie lidera Megadeth.

Ten muzyk nie cieszy się zbyt dobrą opinią. Oficjalnie Dave Mustaine został wyrzucony z Metalliki z powodu trudnego charakteru, który wzmagał się po używkach. W końcu doszło do bójki z Jamesem Hetfieldem i to zaważyło na jego losie.

Niektórzy jednak twierdzą, że w sumie dobrze się stało, bo dzięki temu wydarzeniu powstał Megadeth i thrashmetalowy świat stał się po prostu bogatszy o jeszcze jedną dobrą kapelę. Inni zaś uważają, że Mustaine cały czas jest w cieniu Metalliki i porównując wyniki sprzedaży płyt rzeczywiście można stwierdzić, że kapela Hetfielda ma więcej kasy na swoim koncie.

Co więcej rudzielec uchodzi za niezłomnego despotę w swojej kapeli, który rządzi twardą ręką. Muzyków zmienia jak rękawiczki i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Również i niektórym fanom się oberwało, gdy któryś wkurzył naszego znerwicowanego gitarzystę.

Ktoś postanowił zrobić niezłego psikusa i stworzył nagranie, w którym zebrano wiele agresywnych zachować Mustaine'a na scenie. Dostało się technicznemu, ochroniarzowi, czy słuchaczom, którzy świecili wokaliście laserem po oczach albo rzucali koszulki w jego stronę.

Z tego wideo można wywnioskować jedno - nie zadzieraj z rudym!

Po co ta nienawiść, po co ta złość. Mustaine jest ponoć perfekcjonistą, nic więc dziwnego, że denerwuje się, gdy na swojej drodze spotyka nieodpowiedzialne osoby. David Ellefson uważa, że w zasadzie demokracja w kapeli prowadzi donikąd i wręcz potrzebny jest lider, który panuje nad całą sytuacją:

Ludzie sądzą, że kapele są demokratyczne, a zazwyczaj te odnoszące największe sukcesy takie nie są. Musisz mieć lidera. To tak jak w sporcie, musi być trener, menedżer. Masz dobrego miotacza czy rozgrywającego. Ktoś musi wydawać polecenia i przekazywać je dalej całemu zespołowi. To naprawdę nie różni się zbyt wiele od tego, co dzieje się w świecie rocka.

Takim przywódcą według basisty jest właśnie Mustaine:

Dave jest bardzo zaangażowanym liderem i jest to jedna z tych cech, która sprawia, że lubię z nim pracować przez te wszystkie lata... Wiedziałem o tym już pierwszego dnia, gdy go spotkałem. Jest on bardzo oddany swojej wizji i to mi się podoba.

Jak widać nie wszyscy postrzegają despotycznego charakteru wokalisty za wadę. Może rudy jest wredny, ale fani i tak bardzo go cenią za twórczość oraz za wirtuozerską grę na gitarze.

Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.