Nie wierzcie w plotki. Ozzy Osbourne wciąż żyje i ma się dobrze

Justyna Kierzkowska
13.12.2016 14:38
Nie wierzcie w plotki. Ozzy Osbourne wciąż żyje i ma się dobrze Fot. Amy Harris/Invision/AP/link/East News

Na chwilę stanęło Wam serce? Spokojnie, możecie odetchnąć z ulgą, bowiem brytyjski muzyk nadal jest w dobrej kondycji.

W marcu 2016 wokalista Black Sabbath wyraził przerażenie plagą śmierci wśród muzyków i dodał, że ma nadzieję, że nie będzie kolejny. Dlatego też informacja o śmierci artysty bardzo szybko obiegła internet po tym, jak na Facebooku pojawił się fanpage'u R.I.P. Ozzy Osbourne, który szybko zyskał blisko milion polubień. 11 grudnia 2016 został zamieszczony post o takiej treści:

Około godziny 11:00 czasu wschodniego w sobotę (11 grudnia 2016) nasz ukochany piosenkarz Ozzy Osbourne opuścił ten świat. Ozzy Osbourne urodził się 3 grudnia 1948 roku w Birmingham. Będziemy za nim tęsknić, ale nigdy go nie zapomnimy. Prosimy, okażcie swoją sympatię i kondolencje w komentarzach i poprzez polubienia tej strony.

Tysiące fanów bardzo szybko zaczęło zamieszczać pełne żalu i rozpaczy komentarze. Trudno się dziwić reakcji wielbicieli członka Black Sabbath. W 2016 rok śmierć dosłownie zbiera krwawe żniwo i trzeba tu przywołać nazwiska kilkunastu muzyków spośród naprawdę wielu.

10 stycznia świat obiegła wiadomość o zgonie Davida Bowiego, a 28 stycznia zmarł Paul Kentner, założyciel psychodeliczno-rockowego Jefferson Airplane. 21 lutego grupa Riverside poinformowała o śmierci swojego gitarzysty, Piotra Grudzińskiego, 21 kwietnia w studiu nagraniowym zmarł Prince, a 21 maja odszedł Nicholas Menza, znany z wieloletnich występów w zespole Megadeth.

Wspomnieć należy też o wielu aktorach, którzy opuścili ziemski padół. Świat opuścili już Alan Rickman, Marian Kociniak, Peter Vaughan oraz reżyserowie Andrzej Wajda i Andrzej Żuławski.

Część wielbicieli muzyka nie uwierzyła jednak w śmierć artysty i zwróciła uwagę, że informacji tej nie podało żadne z brytyjskich mediów. W poniedziałek 12 grudnia przedstawiciele muzyka oficjalnie zaprzeczyli pogłoskom i podkreślili, że Ozzy czuje się bardzo dobrze.

Dołączył do długiej listy sławnych ludzi, którzy stali się ofiarą „śmiertelnego” kawału. Wciąż żyje i ma się dobrze, więc nie wierzcie w to, co widzicie w internecie.

Po tej informacji wielu fanów dało upust złości i nie szczędziło przekleństw w komentarzach. I trudno im się dziwić.

Ozzy'emu życzymy jak najlepszej kondycji!

Justyna Kierzkowska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.