17.07.2019 11:02

Nie żyje Johnny Clegg. Muzyk, współtwórca ścieżki dźwiękowej do "Króla Lwa 3"

W wieku 66 lat zmarł południowoafrykański muzyk Johnny Clegg. Od dziesięcioleci artysta działał przeciw rasizmowi.

Johnny Clegg
foto: kadr z wideo

Johnny Clegg często nazywany "White Zulu" od lat walczył z teorią apartheidu. Przeciwstawiał się segregacji rasowej i szerzył wartości Nelsona Mandeli. Muzyka inspirowali Zulusi - lud afrykański zamieszkujący Afrykę Południową oraz szeroko pojęta twórczość ludowa.

Nie żyje Johnny Clegg, muzyk latami walczył z rasizmem

Rząd RPA przyznał w oświadczeniu, że muzyka Clegga łączyła ludzi różnych ras, a artysta pozostawił po sobie bardzo wyraźny ślad w przemyśle muzycznym i sercach ludzi.

W 2015 roku u Clegga zdiagnozowano raka. Muzyk przeszedł chemioterapię oraz poważne operacje. W 2017 roku opowiedział w wywiadzie, że musiał zgodzić się na wycięcie dwunastnicy, połowy żołądka, przewodu żółciowego i połowy trzustki.

Muzyk zmarł 16 lipca 2019 roku w Johannesburgu otoczony rodziną. Jak twierdzi jego menadżer Roddy Quin, artysta walczył z chorobą do ostatniej sekundy. Niestety organizm nie poradził sobie z nowotworem.

Jedną z najbardziej znanych piosenek Clegga był utwór "Asimbonanga”. Opowiada on o losach Południowych Afrykanów podczas apartheidu. Muzyk zapisał się również w historii filmu. Wspólnie z Lebo M. skomponował utwór "Diggah Tunnah", który trafił do trzeciej części "Króla Lwa" Disneya z 2004 roku.

Zobacz też: "Król Lew", reż. Jon Favreau [RECENZJA] 

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News