12.10.2015 09:17

Nie żyje Steve Mackay z The Stooges. Miał 66 lat

Saksofonista grupy The Stooges, muzyk rockowy i jazzowy zmarł 11 października 2015 roku. Przyczyną śmierci była sepsa.

Nie żyje Steve Mackay z The Stooges. Miał 66 lat
foto: kadr z wideo

Kilka tygodni wcześniej, we wrześniu 2015 roku, Steve Mackay został przewieziony do szpitala Seton Medical Center w Daly City w Kalifornii w stanie krytycznym. Lekarze próbowali zwalczyć infekcję, która była powodem niewydolności organów.

Wokalista zespołu The Stooges, Iggy Pop, przekazał wiadomość do fanów na Facebooku...

"

Steve był typowym Amerykaninem rodem z lat 60. Wielkoduszny i kochający każdego, kogo spotkał na swojej drodze. Za każdym razem kiedy tylko zaczynał grać na saksofonie, oświetlał moją drogę i rozświetlał cały świat. Był zaszczytem dla swojej grupy i pokolenia. Znać go, znaczyło kochać go. "

Steve Mackay dołączył do The Stooges w 1970 roku – nagrał z zespołem album „Fun House” i koncertował z kapelą. Artysta powrócił do grupy w 2003 roku – zagrał z The Stooges na festiwalu Coachella pierwszy koncert po 29 latach przerwy. Saksofonista nagrał z muzykami jeszcze dwa albumy: „The Weirdness” w 2007 i „Ready To Die” w 2013 oraz występował z zespołem na scenie do 2015 roku.

Mackay współpracował także między innymi z grupą Violent Femmes.

Magda Słomka
Tagi: Rock News The Stooges