16.02.2017 10:50

Nie żyje działacz sceny blackmetalowej. Miał 45 lat

Tony „IT” Sarkka, jeden z pionierów szwedzkiej sceny blackmetalowej, zmarł 14 lutego 2017 roku. Informację o śmierci podała jego siostra.

Nie żyje działacz sceny blackmetalowej. Miał 45 lat
foto: facebook.com/It-1542631672618066

Muzyk znany był z licznych projektów muzycznych, w tym Abruptum, Ophthalamia, Vondur, Total War, Incision i Brejn Dedd. Udzielał się też gościnnie m.in. na albumach Marduka i Dissection. Jego siostra, Desire, pełniła również obowiązki menedżera Sarkka od 1987 roku. Nie znamy jeszcze przyczyn jego śmierci.

Informacja pojawiła się na oficjalnym fanpage'u muzyka na Facebooku:

"

Z ciężkim sercem dzielę się z Wami smutną wiadomością, że mój ukochany brat i bratnia dusza, znany Wam jako IT, zakończył swoją długą podróż po Matce Ziemi.

Zapisał się na zawsze w naszych sercach i umysłach jako wielki myśliciel, filozof i geniusz.

IT był naprawdę unikatową postacią, a ci z nas, którzy dostąpili zaszczytu poznania go osobiście, mogą uważać się za szczęściarzy.

Będę utrzymywać pamięć o jego dziedzictwie na tej stronie, ale chętnie przyjmę Waszą pomoc. On nigdy nie zostanie zapomniany. Kocham cię na zawsze. "

Oprócz występowania w licznych zespołach, IT dał się również poznać jako zaangażowany działacz sceny blackmetalowej. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku powołał do życia satanistyczną organizację True Satanist Horde, lecz później wycofał się z tzw. czarnego kręgu po tym, jak otrzymywał liczne groźby pod adresem swojej rodziny.

Innym kontrowersyjnym momentem w karierze muzyka było powołanie zespołu War, przemianowanego później na Total War. Jego materiał miał pomóc uzbierać fundusze na zabójstwo lidera Burzum, Varga Vikernesa, który z kolei odsiadywał wyrok za zamordowanie swojego kolegi z Mayhem, Euronymousa.

Tony'ego pożegnał również Michael Bohlin, który współpracował z nim w formacji 8th Sin i przez blisko 30 lat uważał za brata.

"

Kiedy widziałem go ostatni raz w styczniu 2017, uścisnął mnie naprawdę mocno na pożegnanie. To nie był zwykły uścisk, nie chciał mnie puścić i zobaczyłem w jego oczach coś, czego nie widziałem nigdy wcześniej. To było jak rozmowa bez słów. Nie wiem, o co wtedy chodziło, ale to był zupełnie inny uścisk niż od wszystkich pozostałych, które wymieniliśmy przez 29 lat. "

Łączymy się w bólu z bliskimi muzyka.

Jakub Gańko
Tagi: #Rock News