28.12.2018 21:29

Fotograf zbanowany dożywotnio przez Arch Enemy. Twierdzi, że to przez polską firmę odzieżową [AKTUALIZACJA]

O sprawie zrobiło się na tyle głośno, że napisało o niej wiele zagranicznych portali o tematyce metalowej, m.in. Loudwire.com, Metalblast.net, Metaladdicts.com, Metalstorm.net, a nawet włoski muzyczny portal metalitalia.com. Na Antyradio.pl postanowiliśmy przetłumaczyć korespondencję między fotografem, zespołem i firmą i wyjaśnić sytuację fanom Arch Enemy oraz fotografii koncertowej.

Arch Enemy na Wacken Open Air 2018
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

25 grudnia 2018 w serwisie YouTube, na oficjalnym kanale portalu Metalblast pojawiło się nagranie niemieckiego koncertowego fotografa, J. Salmerona, który poinformował, że otrzymał dożywotni zakaz robienia zdjęć na wszystkich koncertach Arch Enemy. Materiał został odtworzony już ponad 200 tysięcy razy, a całą sprawę nie tak prosto wyjaśnić.

Jak napisał J. Salmeron w artykule na portalu Metalblast.net, robił zdjęcia na festiwalu FortaRock 2018, który odbył się w dniach 1-2 czerwca 2018 w Goffertpark w Holandii. Podczas imprezy wystąpił m.in. zespół Arch Enemy, któremu fotograf zrobił zdjęcie opublikowane potem na oficjalnym profilu Metalblast.net na Instagramie. Podkreślił, że fotografia Alissy White-Gluz, wokalistki szwedzkiego zespołu melodic deathmetalowego została bardzo dobrze przyjęta, a nawet zrepostowana przez samą piosenkarkę na jej własnym koncie.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że mężczyzna w wideo zarzucił, że polska firma odzieżowa Thunderball Clothing użyła jego zdjęć Arch Enemy bez zgody w celach komercyjnych na oficjalnym profilu marki na Instagramie. Przy zdjęciu miała się pojawić informacja o produktach – kamizelce, rękawicach i pasku, które miała na sobie sfotografowana Alissa White-Gluz. 

"

Widziałem, że fani repostują moje zdjęcie (to coś, na co zazwyczaj przymykam oko, jeśli nie edytują go w żaden sposób). Zauważyłem jednak, że firma Thunderball Clothing także opublikowała zdjęcie w celu promowania swoich produktów. "

Warto tutaj dodać, że właścicielką firmy Thunderball Clothing, sprzedającej własnoręcznie projektowane i tworzone ubrania w rockowym stylu, jest pani Marta Gabriel. Na stronie thunderballclothing.com można przeczytać, że jest z wykształcenia krawcową oraz projektantką, znaną również z występów jako wokalistka i gitarzystka w założonym w 2003 roku heavymetalowym zespole Crystal Viper. Stworzyła m.in. kreacje sceniczne dla Alissy White-Gluz z Arch Enemy.

Fotograf – jak wyjaśnia w nagraniu – był przekonany, że chodzi o kwestie wyłącznie komercyjne.

"

Ponieważ post pojawił się na koncie firmy, było dla mnie oczywiste, że chodzi o reklamę. Zostało zamieszczone na Instagramie z linkiem prowadzącym do strony sprzedającej produkty online, a moje zdjęcie zostało użyte do pokazania produktów stworzonych dla Alissy. Innymi słowy - nie był to zwykły fan zamieszczający zdjęcie, bo lubi Arch Enemy (co zazwyczaj toleruję), ale czysty biznes, ktoś, kto chciał czerpać zyski z mojej pracy nawet nie pytając o pozwolenie. "

Fotograf podkreśla, że próbował skontaktować się z firmą pani Marty Gabriel za pośrednictwem wiadomości na Instagramie, jednak miał zostać zignorowany. Wysłał więc wiadomość e-mail, z prośbą o wyjaśnienie sytuacji:

"

Droga Marto,

nazywam się J. Salmeron, jestem fotografem i adwokatem z Holandii.

Kontaktuję się z tobą ponieważ wczoraj opublikowałaś moje zdjęcie Alissy White-Gluz, zrobione podczas FortRock, i użyłaś go do promowania swoich produktów. Zdjęcie jest tutaj [obecnie link nie działa]. Do tej pory fotografia zebrała ponad 200 polubień i zostało obejrzane nie tylko przez ponad 10 tysięcy obserwujących, lecz także przez każdego, który szukał tagów związanych z Alissą White-Cluz.

Twoje użycie moje zdjęcia nie zostało autoryzowane, i zapewne masz świadomość, że jest wyraźnym i rażącym naruszeniem moich praw autorskich. Naruszenie jest oczwiście jeszcze bardziej poważne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wykorzystanie mojego zdjęcia jest powiązane z twoją firmą, którą próbowałaś promować przy jego użyciu.

Zazwyczaj pobieram opłatę w wysokości co najmniej 500 euro od firm, które opublikowały moje prace w nieautoryzowany sposób. W tym jednak wypadku byłbym skłonny zapomnieć o problemie i pozwolić ci nie usuwać posta ze zdjęciem w zamian a darowiznę w wysokości 100 euro dla Holenderskiej Fundacji Chorych na Raka. Jest to organizacja, która stara się prowadzić badania nad rakiem, a także poprawiać jakość życia pacjentów chorych na raka. Mogę wysłać ci odpowiedni link do wykonania darowizny (bezpośredni tak, aby była bezpośrednio dla fundacji, a nie przechodziła przeze mnie), jeśli zaakceptujesz tę metodę płatności.

Z niecierpliwością czekam na kontakt od Ciebie. "

Wiadomość fotografa skierowana do firmy Thunderball Clothing została jednak przekazana bezpośrednio do Arch Enemy, a J. Salmeron otrzymał odpowiedź w sprawie od zespołu:

"

Cześć J,

chciałabym zapytać, dlaczego wysyłasz pełne niezadowolenia emaile do ludzi, którzy udostępniają zdjęcie Alissy? Sponsorzy Alissy i fankluby są uprawnieni do udostępniania jej zdjęć. Thunderball Clothing jest sponsorem Alissy i Arch Enemy.

Arch Enemy ceni sobie dobrą współpracę między fotografami, fanami i festiwalami, a dzielenie się momentami z koncertów to sposób na pozostanie w kontakcie. Ogólnie rzecz biorąc fotografowie doceniają, że ich prace pokazywane są tak często, jak to możliwe i jesteśmy wdzięczni za świetne zdjęcia, które zapewniają. Proszę, daj mi znać, jeśli naprawdę jest jakiś problem lub nieporozumienie.

Z poważaniem "

W kolejnym emailu Salmeron wyjaśnił, że "rzeczywiście mamy do czynienia z nieporozumieniem i znaczącym niezrozumieniem działania praw autorskich". Wyjaśnił również, że "nie jest prawdą, iż sponsorzy Alissy i fankluby są uprawnione do udostępniania jej zdjęć, ponieważ do autoryzacji fotografii ma prawo jedynie właściciel praw autorskich".

"

(...) Choć zazwyczaj pozwalam fanom i muzykom wykorzystywać moje prace, nie zmienia to faktu, że to ja mam prawo do autoryzacji lub jej odmowy. Dodatkowo tutaj zdjęcia zostały wykorzystane do promowania firmy. W tym wypadku, jak bez wątpienia rozumiesz, obrazy służyły do zwiększenia widoczności produktów i podniesienia sprzedaży, co pozwala na czerpanie zysków z mojej pracy bez uzyskiwania przeze mnie żadnych przychodów.

Jeśli chodzi o twoje stwierdzenie na temat fotografów zadowolonych z faktu, że ich praca jest wykorzystywana w zamian za "ekspozycję", mogę tylko powiedzieć, że inni fotografowie mają pełne prawo zachowywać się tak, jak chcą, jednak ich prawo do sprzeciwiania się takiej formie użycia nadal pozostaje w mocy. "

Na koniec ponownie oświadczył, że oczekuje wpłaty ustalonej wcześniej kwoty na fundację.

W międzyczasie okazało się, że fotograf koresponduje z Angelą Gossow, byłą wokalistką Arch Enemy, którego była członkinią w latach 2000–2014, a w którym to zespole obecnie pełni rolę managerki. W odpowiedzi na zarzuty Salmeron otrzymał dożywotni zakaz robienia zdjęć podczas koncertów Arch Enemy.

"

W porządku, panie Salmeron.

Natychmiast usunęliśmy zdjęcie, które zrobiłeś podczas FortaRock. Swoją drogą, jesteśmy przekonani, że nie będziesz miał nic przeciwko temu, że od teraz nie jesteś mile widziany jako fotograf podczas żadnego z występów Arch Enemy w przyszłości, ani na festiwalach, ani podczas solowych występów. Przekazałam tę informację przedstawicielom wytwórni i agenta zajmującego się bookowaniem koncertów - poinformują o tym promotorów. Żaden zespół nie chce mieć na miejscu fotografów, którzy później wysyłają korespondencję z groźbami, aby zarabiać na swoich zdjęciach.

Swoją drogą, poprzedni email nie pochodził od Marty, ale od samej Alissy - artystki, której zdjęcia w tak rażący sposób chciałeś sprzedać. Niezła cena, 500 euro. W ukrytej kopii są adresy pozostałych członków zespołu, żeby pamiętali o tobie w przyszłości. Dziękuję i życzę miłego dnia! Dodam też, że często przekazujemy dotacje na fundacje, ale na własnych warunkach i przy wolnej woli.

Z poważaniem

Angela Gossow "

Całą sytuację na swoim oficjalnym profilu na Facebooku skomentowała wokalistka Arch Enemy, Alissa White-Gluz.

"

Na początku czerwca repostowałam zdjęcie siebie na Intagramie z konta fotografa koncertowego, co jest powszechną praktyką. Zdjęcie zostało już wcześniej opublikowane na Instagramie przez fotografa we własnej osobie. Lubię to robić, bo jest to sposób na podziękowanie fotografom, a dzięki temu zachowujemy miłą więź między zespołami a fotografami. Jeśli śledzicie moje social media to wiecie, że to coś, co mnie cieszy. (...)

Jego znak wodny był widoczny, zdjęcie nie było zmienione, został otagowany, w opisie był także jego podpis, tak jak zawsze to robimy. Dziewczyna, która stworzyła mój strój, który mam na tym zdjęciu, Marta, zrepostowała zdjęcie zaraz po tym. Nie wydrukowywała go, nie żyła w celach komercyjnych, nie uploadowała go ani nie skopiowała - repostowała zdjęcie za pomocą bezpłatnej aplikacji "get_repost", tak jak wielu z was. Po prostu cieszyła się, że może zrepostować informację o tym, że noszę jej kreacje (jedyne w swoim rodzaju ubrania, które razem zaprojektowałyśmy, a nie produkt, który można kupić) i podzielić się tą informacją z obserwatorami. W 99% przypadków tak funkcjonuje świat online, jako społeczność wspierająca wszyscy wygrywamy. "

Dodała także, że otrzymała przekazanego od Marty Gabriel, napisanego przez Salmerona i próbowała wyjaśnić, że zdjęcie nie zostało użyte do celów komercyjnych. Zaznaczyła, że fotografia została skasowana, więc dziwi ją powrót do całej sprawy po 6 miesiącach, zaś nikt z Arch Enemy ani z Thunderball Clothing nigdy nie odmówił zainteresowanemu fotografowi zapłacenia za komercyjne wykorzystanie jego zdjęcia.

28 grudnia 2018 około godziny 15:00 na oficjalnym koncie Thunderball Clothing pojawiło się oficjalne oświadczenie pani Marty Gabriel.

"

Chciałabym publicznie przeprosić pana J. Salmerona za zrepostowanie jego zdjęcia na moim Instagramie bez jego zgody. Kilka miesięcy temu zrepostowałam jego zdjęcie z Instagrama piosenkarki Arch Enemy, Alissy White-Gluz i po prostu byłam dumna z tego, ze tak wspaniał artystka ma na sobie ubranie, które zrobiłam, i czym chciałam się podzielić z moim obserwatorami. (...) Po tym jak otrzymałam emaila od J. Salmerona, który przedstawił się jako prawnik i autor zdjęć, zinterpretowałam to jako kolejny spam albo oszustwo (no cóż, wszyscy otrzymujemy tego typu emaile przez cały czas). Zobaczyłam kwotę 500 euro o nazwisko Alissy White-Gluz, od której zrepostowałam zdjęcie, więc bez zbytniego zagłębiania się w wiadomość zrobiłam coś, co wydało mi się najbardziej logiczne - skontaktowałam się z nią, przesłałam jej oryginalną wiadomość i zapytałam, co robić dalej. (...) W związku z powyższym chciałabym ponownie przeprosić pana J. Salmerona. Nie tylko jestem skłonna przedyskutować z nim kompensatę i naprawienie sytutacji, ale także chciałabym sprawić, żeby taka sytutacja sie nie powtórzyła. W końcu wszyscy gramy w tej samej drużynie i mamy jedną wspólną cechę. Kochamy muzykę.

Marta Gabriel, Thunderball Clothing "

Z prośbą o komentarz Antyradio.pl zwróciło się do pani Marty Gabriel z Thunderball Clothing, prosząc o przedstawienie sprawy z jej punktu widzenia. Poniżej publikujemy odpowiedzi.

Czy repostowała Pani zdjęcie Arch Enemy pana J. Salmerona w celach komercyjnych?

"

Repostowałam zdjęcie wokalistki Arch Enemy, Alissy, z jej profilu na instagramie, na mój profil, zachowując znak wodny fotografa, oraz oryginalny post Alissy, w którym fotograf był podpisany. Zobaczyłam na jej profilu ładne zdjęcie, na którym ma na sobie kamizelkę, pas i rękawy, które dla niej zaprojektowałam i wykonałam, więc zrepostowałam to zdjęcie przez darmową aplikację na mój profil, ciesząc się, że tak znana artystka występuje w czymś, co wykonałam własnymi rękami. Z resztą, to zawsze dla mnie ogromna radość, gdy widzę artystów w moich strojach. Moim zamierzeniem nie była reklama produktu - w poście nie było żadnego linku do mojej internetowej strony ani sklepu, jak w artykule wspomina fotograf. Z resztą stroju, w którym występuje Alissa nie można ani kupić, ani u mnie zamówić, więc nawet świadome wykorzystanie takiego zdjęcia w celach komercyjnych byłoby zwyczajnie bez sensu. Po co miałabym reklamować coś, co wykonałam tylko w jednej kopii, i już nigdy więcej nie powstanie? "

Czy spodziewała się Pani problemów ze strony pana J. Salmerona?

"

W mediach społecznościowych, gdy jest się osobą publiczną, gdy wykonuje się jakikolwiek rodzaj sztuki, bez względu na to, czy jesteś muzykiem, malarzem, czy projektantem, twoje dzieło jest pokazywane publicznie, jest filmowane, i jest fotografowane. W moich strojach występuje wielu artystów, i bardzo często się zdarzało, że fotografowie sami się ze mną kontaktowali z informacją, że robili zdjęcia na danym koncercie danego artysty, i że jeśli zdjęcia mi się podobają, to będzie im miło jeśli je umieszczę na swoich stronach, oczywiście zachowując zasady poszanowania praw autorskich. Nigdy nie miałam żadnego problemu z fotografami, ani z pozycji projektantki, ani z pozycji muzyka (sama mam zespół), wręcz współpraca z nimi zawsze opierała się na zasadzie wzajemnego wsparcia. Dlatego też po 6 miesiącach, reakcja pana J. Salmerona (artykuł i film) mnie bardzo zaskoczyła, ponieważ poza jednym emailem od niego, na który nie odpisałam, a który przesłałam do wokalistki Arch Enemy, gdyż dotyczył jej, nie było między nami żadnego innego kontaktu. Po tym jak otrzymałam informację zwrotną od Alissy, żebym usunęła zdjęcie z mojego profilu, uczyniłam to, więc sądziłam, że problem jest rozwiązany. "

Czy poprosiła Pani zespół Arch Enemy o dożywotni zakaz robienia zdjęć na koncertach zespołu przez pana J. Salmerona?

"

W emailu od pana J. Salmerona zobaczyłam kwotę 500 euro, imię i nazwisko Alissa White-Gluz, a autor emaila przedstawił się jako prawnik który rzekomo zrobił to zdjęcie. Pierwszy raz dostałam taką wiadomość, sądziłam że to spam albo jakiś naciągacz, a skoro sprawa dotyczyła zdjęcia na którym jest Alissa (z którą moja współpraca przebiega na stopie przyjacielskiej), zwyczajnie skontaktowałam się nią - dołączając email pana J. Salmerona - i zapytałam, jak powinnam zareagować, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Zostałam poinformowana, żebym usunęła zdjęcie, a tą sprawą zajmie się ktoś inny. Tak więc uczyniłam, usunęłam zrepostowane zdjęcie z mojego profilu i na tym kończy się cały udział mojej osoby w tym zdarzeniu. Wczoraj skontaktowałam się z panem J. Salmeronem, pytając jak możemy rozwiązać tą sytuację. Zaoferował mi prawo do użycia swojego zdjęcia, a w zamian mam wpłacić 100euro na duńską fundację walki z rakiem piersi. Zgodziłam się wpłacić w/w kwotę na wymienione cele charytatywne (nie jest to dla mnie problem, ponieważ sama wspieram różne fundacje charytatywne dość regularnie, i przede wszystkim z własnej woli), jednak za zdjęcie podziękowałam, ponieważ najprawdopodobniej moja firma przestanie istnieć po tym zdarzeniu, więc zdjęcia nie są mi na chwilę obecną do niczego potrzebne. "

Czy sprzedaż w Pani sklepie na stronie Etsy zostanie wznowiona?

"

Artykuł pana J. Salmerona wywołał falę internetowego "hejtu", przez co stałam się ofiarą masowego ataku ludzi z całego świata. Jestem cały czas atakowana personalnie, atakowana jest nie tylko moja marka Thunderball, ale i mój zespół i ja, jako niezależna artystka. Zaatakowany został również mój sklep. I nie mówię tutaj o kilku, kilkudziesięciu wiadomościach, fale hejtu przychodzą tysiącami, ludzie w internecie wymieniają się informacjami, gdzie i w jaki sposób można mnie zaatakować. W pewnym momencie musiałam wyłączyć wszystkie moje strony i profile, ponieważ nie nadążałam z usuwaniem obelg i pogróżek, ludzie zaczęli fizycznie rujnować moje strony zgłaszając do facebooka zdjęcia, które nawet sama zrobiłam, jako nielegalnie wykorzystane albo obrażające czyjeś uczucia. Musiałam zamknąć sklep, ponieważ również tą drogą zaczęłam otrzymywać emaile pełne nienawiści oraz gróźb, oraz informacje, że gdy otworzę sklep, ktoś zrobi zakupy i zrujnuje mi w komentarzach reputację, a na Etsy nie ma możliwości edytowania i usuwania komentarzy. Przez 8 lat sama stworzyłam ciężką pracą własną markę, z nienaganną reputacją, której znakomita jakość była wręcz znakiem rozpoznawalnym. Jeden artykuł zniszczył to wszystko w 24 godziny. Thunderball Clothing najprawdopodobniej przestanie istnieć. "

30 grudnia 2018 firma Thunderball Clothing oficjalnie została zamknięta. W oświadczeniu na Facebooku pani Marta Gabriel napisała:

"

(...) Fotograf J. Salmeron przyjął moje przeprosiny za opublikowanie zdjęcia, które zrobił, bez jego zgody, a ponieważ była to jego prośba, przekazałam darowiznę na rzecz wybranej organizacji charytatywnej. Wierzę, że to koniec sporu między nami.

Jednakże nie jestem w stanie znieść takiej ilości hejtu i gróźb, które otrzymałam i nadal otrzymuję, więc postanowiłam zrobić to, co uważam za najlepsze w tej sytuacji. To koniec Thunderball Clothing (trudno tu użyć słowa "firma", skoro od pierwszego dnia była to tylko jedna osoba - ja). Przepraszam, że nie jestem wystarczająco silna i nie jestem kolejnym internetowym bohaterem, który umie powtarzać "haters gonna hate". W ciągu ostatnich 2 dni otrzymałam dosłownie setki komentarzy i wiadomości o tym, że jestem ku*wą, nazistką, komunistką, bezwartościową ci*ą i o tym, że albo powinnam szybko umrzeć, albo się zabić. Nie jestem zła, przepraszam wszystkich, którzy poczuli się dotknięci lub zdenerwowała ich ta sytuacja. Tak czy inaczej, to koniec Thunderball Clothing. Wygraliście. "

Czekamy także na komentarze zespołu Arch Enemy, jak i fotografa J. Salmerona, gdy otrzymamy odpowiedzi, artykuł zostanie o nie uzupełniony.

Tagi: Rock News Arch Enemy