18.12.2014 12:54

Novoselic śni o Cobainie

Basista zespołu Nirvana postanowił powspominać jak zapamiętał czasy świetności grupy i kiedy Grohl dołączył do zespołu. Co Kurt mówi mu w snach?

Novoselic śni o Cobainie
foto: Photoshot / REPORTER / East News

W tym roku minęło 20 lat od śmierci lidera zespołu Nirvana, Kurta Cobaina. Niby nie żyje, a jednak istnieje w głowie Novoselica. Gdzieś pomiędzy myślami o polityce, a świetlanej muzycznej przeszłości... Basista chyba trochę tęskni za zespołem...

"

Patrząc wstecz myślę, że byłem bardzo zagubiony. Praca nad tym zajęła mi wiele lat i starałem się najlepiej, jak mogłem. Kiedy graliśmy, byliśmy najlepsi. Lubiliśmy nasze próby, lubiliśmy tworzyć piosenki i grać razem. Właśnie to robiliśmy najlepiej i to wtedy byliśmy szczęśliwi. "

Jak Krist wspomina Kurta? Okazuje się, że robi to bardzo często i podświadomie. Chłopaki nie żałują sobie nawet muzykowania w trakcie wspólnych „spotkań”.

"

Mam sny o Kurcie. Jestem bardzo szczęśliwy widząc go we śnie i mówię wtedy „O mój Boże, jak to dobrze cię widzieć!. Wypowiadamy wtedy zawsze tę samą kwestię: „OK, chodźmy coś zagrać”. Zawsze robimy to razem, łączymy się w taki sposób. O to w tym wszystkim chodzi. "

Oby tylko Kurt nie śpiewał Kristowi „Rape Me” we śnie...

Skąd Nirvana wzięła Grohla?

Jesteście ciekawi jak to się stało, że Dave Grohl dołączył do zespołu? Wszystko zaczęło się od tego, że Krist i Kurt pojechali razem do Los Angeles, by porozmawiać z pewnymi szychami o podpisaniu kontraktu z dużą wytwórnią płytową. Ciągle jednak nie mieli perkusisty... Zostali przedstawieni paru osobom, a po mieście oprowadziła ich menadżerka zespołu Soundgarden, Susan Silver. Był to koniec przygody w L.A., jednak nie w samej Kalifornii. Najlepsze miało się dopiero wydarzyć...

"

Wyruszyliśmy się w dalszą podróż na północ i zatrzymaliśmy się w San Francisco, żeby spotkać się z Buzzem i Dale’em z The Melvins. Buzz powiedział: „Hej, Scream u nas gra!”, a my na to: „Och, kochamy Scream!”. Był to przełomowy zespół punkrockowy z Waszyngtonu, w którym był ten naprawdę dobry bębniarz. Poznałem go, a potem powiedziałem Buzzowi: „Wow, co za fajny perkusista!”. Po czasie Buzz do nas zadzwonił i powiedział: „Hej kolego, Scream po pobycie w San Francisco pojechał do Los Angeles i odszedł od nich basista. Dave utknął wtedy w L.A., ale zdobył wystarczającą ilość pieniędzy, by kupić bilet na lot - przybył do nas i zaczęliśmy razem grać. Byliśmy pełni entuzjazmu, to wszystko zadziałało prawidłowo. "

Tutaj możecie obejrzeć cały wywiad, w którym Krist opowiada o muzyce i polityce.

Magda Słomka
Tagi: Rock News Nirvana Dave Grohl Kurt Cobain Krist Novoselic