16.06.2016 11:39

Opeth zapowiedział 12. album

Grupa Mikaela Akerfeldta pochwaliła się nowym kontraktem płytowym i jednocześnie zapowiedziała 12. album. Co wiemy o następcy „Pale Communion”?

Opeth zapowiedział 12. album
foto: Reporter / East News

Opeth nie zwalnia tempa i już dwa lata po ciepło przyjętym „Pale Communion” szykuje kolejny studyjny materiał. Na razie wiemy o nim niewiele - krążek będzie się nazywał „Sorceress”, podobnie jak poprzednia płyta zostanie zmiksowany przez Stevena Wilsona z Porcupine Tree, natomiast jego produkcją zajął się sam Akerfeldt. Utworom nadawane są właśnie ostatnie szlify, a premiera została przewidziana na jesień 2016 roku.

Znamy też istotną zmianę, jaką przyniesie 12. album Szwedów. Będzie to pierwszy krążek od czasu „Ghost Reveries” z 2005 roku wydany bez logo Roadrunner Records. Opeth podpisał bowiem nowy kontrakt płytowy z wytwórnią Nuclear Blast i jak wynika z opowieści Mikaela Akerfeldta, w tę historię również zaangażowane były szybkie tempa, bez żadnej mowy o zwalnianiu...

"

Mogę z radością potwierdzić, że wydamy nasz dwunasty album „Sorceress” nakładem własnego Moderbolaget Records za pośrednictwem Nuclear Blast Entertainment. Decyzja została podjęta w absurdalnie potężnym Porsche Markusa Staigera, właściciela tej wytwórni, pędząc 240 km/h gdzieś na południe od Niemiec. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że staliśmy się częścią jego drużyny i spodziewamy się bardzo owocnej współpracy. "

Historyczny dokument został uwieczniony na pamiątkowym zdjęciu:

Radość muzyka podziela sam Staiger, demonstrując przy tym swój wielki szacunek dla formacji Akerfeldta. Prezes Nuclear Blast zwrócił przede wszystkim uwagę na fakt, że Opeth nigdy nie nagrał dwóch podobnie brzmiących płyt i za każdym razem nie wiadomo, czego się można spodziewać po jego kolejnym materiale. Zapewnił również, że śledzi karierę grupy od samego początku.

"

Nuclear Blast przygląda się muzycznej wędrówce Opeth już od czasów „Orchid” poprzez tak ważne albumy jak „Still Life”, „Deliverance”, „Damnation” i „Blackwater Park”, aż po wydany w 2014 roku „Pale Communion”. Przez lata ta grupa dołączyła do grona najambitniejszych artystów współczesnego rocka. Nieczęsto możemy pracować z muzykami takiego kalibru i jestem podekscytowany, że mogłem ich zaprosić do swojego labelu. Przyszłość Opeth pod skrzydłami Nuclear Blast zapowiada się świetnie. "

Głos w sprawie zabrał również obecny dyrektor Nuclear Blast, Monte Conner. To kolejny miłośnik twórczości zespołu, który pozostaje pod wielkim wrażeniem ewolucji jego stylu, tak łatwo dostrzegalnej między kolejnymi wydawnictwami. Jednocześnie jest pełen podziwu, że muzycy wciąż stawiają sobie kolejne wyzwania i utrzymują innowacyjne nastawienie.

"

Oni są po prostu nieustraszeni. Nie mogę się doczekać, aż usłyszę, co jeszcze wymyślą! To niesamowite uczucie, gdy możesz połączyć siły z jedną ze swoich ulubionych kapel. Razem z moimi kolegami z Nuclear Blast oczekujemy na wspólne doświadczenia z Opeth na jego dalszej drodze. Bardzo dziękuję Mikaelowi Akerfeldtowi za zaufanie i wiarę, jakimi nas obdarzył. "

Nam zaś pozostaje czekać na premierę „Sorceress” pod skrzydłami nowej wytwórni. Czas możemy sobie umilić na przykład delektując się oryginalnym piwem marki Opeth.

Czekacie na nowy album Mikaela Akerfeldta i spółki?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Opeth