01.09.2016 11:06

Ozzy o braku Billa Warda na trasie z Black Sabbath

Wszystko wskazuje na to, że panowie nie mogą się dogadać jeśli chodzi o wspólny występ i wokalista jest z tego powodu niezadowolony...

Ozzy o braku Billa Warda na trasie z Black Sabbath
foto: 0000554 / Reporter / East News

Black Sabbath zamierza w 2017 roku dać swój ostatni koncert i wydaje się, że dobrym pożegnaniem byłoby, gdyby na jednej scenie zaprezentowali się wszyscy członkowie oryginalnego składu zespołu. Niestety wszystko wskazuje na to, że Bill Ward nie pojawi się na trasie koncertowej.

Ozzy zdradził, że brak Warda w składzie kapeli jest spowodowany jego stanem zdrowia. Bill Ward trochę się tym poirytował i kazał wokaliście go publicznie przeprosić, na co nie chciał się zgodzić Osbourne. Co więcej Ward przekonywał, że ma pretensje o niekorzystny kontrakt jaki mu zaproponowano jeszcze w 2012 roku.

Mimo tych przepychanek Ozzy jest zawiedziony tym, że perkusista raczej nie pojawi się wraz z resztą grupy na jednej scenie:

"

Nie wiem czy z nami zagra. Za każdym razem, gdy dzwonię do Billa krzyczy on na mnie za coś. Jeśli coś dałoby się naprawić, byłoby super. Tommy Clufetos robi kawał dobrej roboty. "

Choć zespół zapowiedział koniec swojej działalności, to Ozzy nie zamierza wybierać się na emeryturę, jednak myśl o ostatnim koncercie Black Sabbath sprawia, że się wzrusza:

"

Jestem w świetnej formie, zapewne będę mieć inne myśli podczas ostatniego koncertu. Jest mi smutno, że Bill nigdy się nie zjawił. "

Zresztą również Geezer Butler nie jest zadowolony z tego, że nie zdołali się dogadać z bębniarzem:

"

Wspominaliśmy Billowi o tym, ale on wcale nie chciał. Chciał zagrać całą trasę albo w ogóle. Bardzo chcieliśmy, żeby dołączył do nas na ostatnim koncercie w historii, ale nam odmówił. Rozumiem to, też nie chciałbym dołączać tylko na jeden występ. Wielka szkoda, ale tak już jest. "

Co się stało, to się nieodstanie i raczej nie ma szans na to, że panowie pogodzą się i podadzą sobie ręce na zgodę. Black Sabbath powoli żegna się z fanami podczas koncertów, natomiast Ozzy Osbourne już zapowiedział, że ma w planach skupienie się na solowej karierze:

"

Mam zanotowanych kilka pomysłów na solowy album i gdy Black Sabbath skończy trasę wejdę do studia razem ze swoją kapelą, żeby nagrać te utwory. Gdy do tego dojdzie możecie być pewni, że znowu zobaczycie mnie w trasie. "

Pierwszy pożegnalny koncert Black Sabbath odbył się 20 stycznia 2016 roku w Omaha w Nebrasce. Powodem zakończenia działalności jest poniekąd stan zdrowia Iommiego. Ostatni występ natomiast odbędzie się 4 lutego 2017 w Birmingham.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Ozzy Osbourne Black Sabbath Bill Ward