05.02.2019 11:26

Panic! At The Disco będzie wyrzucał fanów z koncertów. Za dużo sobie pozwalają

Wokalista Panic! At The Disco, Brendon Urie lubi być blisko fanów, jednak niektórzy spoufalają się za bardzo. Wkrótce skończy się to wyrzuceniem z koncertów.

Panic! At The Disco
foto: MediaPunch/face to face

Muzycy sławni na całym świecie są zwykle bardzo odlegli dla wiernych słuchaczy. Jednak coraz więcej gwiazd chce być bliżej swoich fanów. Czasem jest to zwyczajny zabieg marketingowy, a niekiedy po prostu potrzeba podziękowania za ogromne wsparcie. Bliskość z fanami ceni sobie między innymi wokalista Panic! At The Disco, Brendon Urie. Niestety niektórym brakuje umiaru i taktu, co zmusiło zespół do nieprzyjemnych decyzji. 

Panic! At The Disco
Panic! At The Disco
Przeczytaj także Mały chłopiec zaśpiewał hit Panic! At The Disco na karaoke. Zespół zareagował na wideo

Panic! At The Disco będzie wyrzucał fanów z koncertów

Podczas koncertów Panic! At The Disco, gdy muzycy grają utwór „Death Of A Bachelor", Urie wykonuje tak zwany "death walk". Oznacza to, że muzyk schodzi ze sceny i spaceruje między fanami. Niestety niektóre fanki pod wpływem emocji, wielokrotnie pozwoliły sobie na zachowania, których muzyk ma dość. Dziewczyny obściskują wokalistę, całują go, a nawet liżą. Na niekomfortowe dla Brendona sytuacje zareagował menadżer kapeli i wydał oświadczenie na Twitterze:

"

To koniec z całowaniem Brendona podczas "death walk". Jeśli zobaczę coś takiego znowu, zostaniecie wyrzuceni z koncertu. Koniec. "

O sytuacji wypowiedział się także sam zainteresowany podczas transmisji na żywo na Twitchu. Wyjaśnił swoim fanom, że zespół musiał podjąć taką decyzję.

"

Poszedłem przytulić jedną z fanek, a ona pocałowała mnie w szyję. Pocałunek w szyję to jest dla mnie coś mega intymnego. Przestańcie mnie całować, kiedy do was wychodzę, proszę. "

Sprawdź: >>Panic! at the disco zachwycił coverem „Bohemian Rhapsody” widzów gali AMA<<

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News Panic at the disco