18.11.2015 10:36

Pastor z Arizony: Ofiary zamachu w Paryżu same są sobie winne

Kontrowersyjny pastor zajął stanowisko w sprawie zamachu terrorystycznego na koncercie Eagles of Death Metal. Jego słowa nie przysporzą mu raczej nowych zwolenników...

Pastor z Arizony: Ofiary zamachu w Paryżu same są sobie winne
foto: kadr z wideo

Fani i muzycy rockowi z całego świata solidaryzują się w świetle ostatnich ataków terrorystycznych. Ludzie o zupełnie odmiennych poglądach składają razem kondolencje rodzinom ofiar zamachów w Paryżu. Niestety, jak widać na poniższym przykładzie - nie wszyscy.

Religia chrześcijańska również ma swoich ekstremistów - jednym z nich jest Steven Anderson z baptystycznego kościoła Faithful Word Baptist Church. Pastor oświadczył na swoim kazaniu, że ofiary ataku na klub Le Bataclan same są sobie winne za los, jaki ich spotkał.

Oto co dokładnie powiedział Anderson:

"

Kiedy idziecie na koncert deathmetalowy, ktoś może zostać zabity! W końcu wyznajecie śmierć! I nagle ludzie zaczynają umierać! Cóż, skoro kochacie śmierć tak bardzo, skoro kupiliście bilet i uwielbiacie czcić szatana! Musicie liczyć się z tym, że szatańska religia przyjdzie was pozabijać! Ludzie, którzy chodzą na takie szalone koncerty, powinni się nad tym najpierw zastanowić. "

Kaznodzieja mówi co prawda, że w żaden sposób nie popiera zbrodni dokonanych przez Islamistów, nie zmienia to jednak tonu jego wypowiedzi. Według niego nikt nie powinien w ogóle brać udziału w koncercie, którego celem jest czczenie szatana i złych mocy.

Anderson najwyraźniej wziął sobie zbyt mocno do serca szyld Eagles of Death Metal i uległ popularnemu w niezorientowanych mediach mitowi, jakoby Jesse Hughes grał death metal. Pastor przytacza też fragment wywiadu, w którym - według niego - muzyk przyznaje się do wyznawania diabła. A podobno nawet szukał informacji o zespole w Google...

"

Ktoś do mnie napisał, żebym wpisał w Google Grafika Eagles of Death Metal. Przecież ci muzycy wyglądają jak zwariowani sodomici. Ale o tym nikt nie mówi. Wszyscy tylko jęczą „Och nie, solidaryzujmy się z Francją”. "

Nie ma nawet co komentować tej wypowiedzi - ale jeśli jesteście ciekawi, co pastor Anderson miał jeszcze do powiedzenia, oto ponad 50 minut nagrania z jego kazania... Fragment o koncercie Eagles of Death Metal rozpoczyna się w 3:00.

To nie pierwszy raz, kiedy Faithful Word Baptist Church dał popis swojej mowy nienawiści. W 2009 roku Steven Anderson wygłosił niemniej kontrowersyjne kazanie pod tytułem „Dlaczego nienawidzę Baracka Obamy”. Oczywiście nikt nie broni pastorowi wyrażania wątpliwości co do polityki prezydenta Stanów Zjednoczonych, jednak forma, w jakiej kaznodzieja je wyrażał, była - delikatnie mówiąc - dyskusyjna.

"

Będę modlił się, żeby Obama umarł i poszedł do piekła. Mam nadzieję, że Bóg pokara go rakiem mózgu i umrze jak Ted Kennedy. "

Raczej nie ma co liczyć na to, że pastor odwoła swoje ostatnie słowa. Już po kazaniu na temat Obamy, po którym działalnością Andersona zainteresowały się służby Secret Service, kaznodzieja zapowiadał, że nie zamierza przepraszać za żadne ze swoich wystąpień.

Steven Anderson założył Faithful Word Baptist Church pod koniec 2005 roku. W młodości podróżował po Europie Wschodniej służąc w niezależnych kościołach baptystycznych. Na jednej z takich podróży poznał swoją przyszłą żonę, Zsuzsannę, z którą ma ośmioro dzieci.

steven_anderson

Pastor nie ma wykształcenia, ale zna na pamięć ponad 140 rozdziałów Pisma Świętego, w tym niemal połowę Nowego Testamentu.

Na oficjalnej stronie jego specyficznego kościoła możemy znaleźć przykładowe wideo z polskimi napisami:

To nie pierwszy raz, gdy Steven Anderson zabrał głos w sprawie ze świata rocka i metalu. Już kiedyś podejrzewał o satanizm zespół Pantera...

Jakub Gańko
Tagi: Rock News