17.05.2016 10:49

Perkusista AC/DC: Angus nie rozważa emerytury

Co dalej z AC/DC? Czy Axl Rose zostanie w składzie po zakończeniu obecnej trasy? Czy zespół myśli o zakończeniu kariery? Fani mają mnóstwo pytań - na część z nich odpowiedział perkusista grupy, Chris Slade.

Perkusista AC/DC: Angus nie rozważa emerytury
foto: AP / Fotolink / East News

Dołączenie wokalisty Guns N' Roses do australijskiej legendy hard rocka to jedno z wzbudzających największe emocje wydarzeń muzycznych ostatnich miesięcy. Mimo że Brian Johnson sam tłumaczył już okoliczności swojego rozstania z zespołem, wielu fanów dopatruje się w nim głębszych teorii spiskowych. Choć wiemy już, że problemy słuchowe wokalisty nie pozwolą mu w najbliższym czasie występować na żywo, nie mamy żadnego potwierdzenia, czy weźmie udział w kolejnych studyjnych projektach zespołu.

Muzycy AC/DC na każdym kroku podkreślają, że bardzo im przykro z powodu kłopotów zdrowotnych Briana Johnsona i życzą mu szybkiego powrotu do zdrowia. Potwierdził to Chris Slade, odpowiadając na kilka komentarzy na swoim fanpage'u na Facebooku.

"

To bardzo przykre, że nie może z nami dalej występować. Wszyscy za nim tęsknimy. Zapominacie, że Brian po prostu nie był w stanie dokończyć z nami tej trasy. Jego problemy zdrowotne na to nie pozwalały. "

W ten sposób perkusista odniósł się do komentarzy krytykujących decyzję o tymczasowym zatrudnieniu Axla Rose'a. Na razie nie wiemy, jak będzie wyglądała dalsza współpraca wokalisty z AC/DC i czy w ogóle do niej dojdzie. Niektórzy fani liczą, że jeśli zespół zdecyduje się nagrać następcę „Rock or Bust” z 2014 roku, w studiu znów będzie towarzyszył mu Johnson. Grupa jest jednak bardzo zadowolona z obecnej konfiguracji personalnej i - co najważniejsze - nie zamierza kończyć kariery.

"

Angus na pewno NIE rozważa emerytury. Wszyscy nie możemy się doczekać, aż Axl nie będzie już potrzebował „krzesła”. (...) Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, aby Brian był tu z nami, ale niestety jego problemy zdrowotne na to nie pozwalają. Axl wykonuje doskonałą robotę i większość uważa obecnie, że zespół dokonał słusznego wyboru, zabierając go w trasę Rock or Bust. Fani mają okazję iść na koncert albo nie, to tylko i wyłącznie ich decyzja. "

W obronie Axla wspomaga zespół sam siostrzeniec Angusa Younga, Ross Malcolm Young. W swoich postach na Facebooku przekonywał, że „AC/DC jest bardziej żywy niż wydaje się tym, którzy mówią, że się skończył” i nawoływał do okazania rudowłosemu wokaliście większego szacunku. Tymczasem 13 maja 2016 roku grupa wystąpiła w Marsylii, gdzie Rose zmierzył się z utworem „If You Want Blood (You've Got It)” - wykonanym na żywo pierwszy raz od 2003 roku.

Wokalista zdradzał już, że osobiście bardzo chętnie kontynuowałby swoją przygodę u boku Australijczyków. Decyzja o tym, co stanie się dalej w obozie AC/DC po zakończeniu obecnej trasy, będzie należeć tylko do Angusa Younga.

A jak Waszym zdaniem Axl Rose sprawdza się w szeregach AC/DC?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News AcDc