29.06.2015 07:58

Phil Anselmo: Cholernie chciałbym powrotu Pantery

Choć bez Dimebaga Darrella nie byłoby to samo, to miliony fanów nie obraziłoby się, gdyby mogło zobaczyć słynny zespół ponownie na scenie. Wokalista grupy wypowiedział się na temat ewentualnego powrotu grupy.

Phil Anselmo: Cholernie chciałbym powrotu Pantery
foto: Insight media/REPORTER/REPORTER/East News

John Resse, współorganizator Rockstar Energy Drink Mayhem Festival, mówił niedawno o tym, jak bardzo przyczynił się zasiania w głowach żyjących członków Pantery myśli o reaktywacji. Phil Anselmo podchodzi do jego zapewnień i deklaracji o namawianiu kapeli na zagranie koncertu nieco inaczej:

"

Jeżeli to prawda, to nie był on jedynym, który nas o to pytał. Takie propozycje padały już kilka razy. Jednak prawdą jest, że właściwy wiatr wieje tylko raz. Poszedłem na przód, podobnie jak Vinnie Paul, myślę, że Rex Brown także zrobił krok w sobie wytyczonym kierunku. Możemy o tym mówić w kółko, ale prawda jest taka, że bez zgody wszystkich żyjących członków Pantery to się nie wydarzy. Mieliśmy już parę ofert, ale Vince robi to co chce, a my możemy to tylko uszanować.   "

Wygląda na to, że ponownie odzywają się animozje dzielące Anselmo i brata Dimebaga. Prawdopodobnie to one w dużej mierze zaważają nad tym, że Pantera w dalszym ciągu pozostaje w stanie spoczynku. Jednak, gdyby topór wojenny został zakopany, to czy wokalista grupy, chciałby raz jeszcze z kolegami wykonać „Walk” czy „Comboys From Hell”?

"

Zrobiłbym to z cholerną ochotą, gdyby tylko wszyscy się stawili. Sądzę, że oddalibyśmy tym hołd naszemu zmarłemu bratu, Dimebagowi. To by mnie zmotywowało do zrobienia tego na 100%, nie ma żadnego innego powodu. Uwierz mi, jeżeli jutro zadzwonił telefon, byłbym pierwszym, który zacząłby robić pompki. "

Jednak w dalszym ciągu Vinnie i Phil nie rozmawiają ze sobą od 2003 roku i rozpadu Pantery. Ich relacje zaliczyły największy spadek wraz z zastrzeleniem na scenie Dimebaga, brata Vinniego. Perkusista zaczął obwiniać Anselmo o to, że przyczynił się do śmierci gitarzysty poprzez publiczne wypowiedzi, które sugerowały, że Pantera rozpadła się z powodu Darrella. To miało popchnąć jego zabójcę, a jednocześnie fana grupy, do pociągnięcia za spust.

Do niedawna jeszcze Vinnie Paul, tak mówił o powrocie grupy:

"

Sedno reaktywacji polega na tym, że wraca się w starym składzie, a my przecież nie możemy ściągnąć Dime'a na scenę. Był on ogromną częścią grupy. Spędziliśmy wszyscy wspólnie wspaniałe 14 lat, teraz jest moment, żeby każdy ruszył w swoją stronę. "

A Wy chcielibyście, żeby zespół Pantera wrócił do koncertowania?

Robert Skowronski
Tagi: Rock News Pantera