22.07.2015 08:43

Phil Anselmo: Nie dałbym rady zaśpiewać „Cemetery Gates”

W stosunku do wokalisty Down i Superjoint Ritual pojawiło się sporo głosów krytyki odnoszących się do jego głosu, który nie jest już ten co przed laty. Phil Anselmo usprawiedliwia swoje gardło i struny głosowe.

Phil Anselmo: Nie dałbym rady zaśpiewać „Cemetery Gates”
foto: Jason L Nelson / AdMedia / Capital Pictures / East News + Pan Dymek

Niegdyś muzyk był w stanie wyciągnąć swoje linie wokalu - te „krzyczane”, jak i śpiewane - fani jednak narzekają, że ten czas już dawno minął i nie wróci więcej. Opinia ta panuje nawet wśród czytelników Antyradio.pl, którzy tak komentowali tekst dotyczący ewentualnego powrotu Pantery:

1
2

Choć Anselmo życzyłby sobie, żeby zespół Pantera mógł dalej grać, to jednocześnie przyznaje, że nie wyklucza problemów, jakie mogłoby mu sprawić zaśpiewanie co poniektórych kawałków z repertuaru grupy. Tym samym przyznaje malkontentom rację:

"

Wiem, że jest grupa osób, która uważa, że już nie potrafię tego robić. I macie cholerną rację - nie ma możliwości, żebym dał radę zaśpiewać „Cemetery Gates”, czy czegoś podobnego. "

Trzeba przyznać, że muzyk ma w sobie duże pokłady pokory, ale czy na pewno?

"

Celowo odszedłem od tego stylu śpiewania, bo zacząłem uważać, że został on zatłuczony na śmierć. Zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy wolą melodyjny wokal od tego ekstremalnego. Jednak ja potrafię śpiewać - mam w sobie soul, siedzi we mnie „mały czarny brat”. Pochodzę przecież z Nowego Orleanu. Odnajduję siłę, piękno i czystość w wielu różnych stylach i gatunkach. Jeżeli ktoś uważa, że nie potrafię śpiewać, mam mu tylko do powiedzenia, że... myli się. "

Anselmo dodaje, że dba o to, aby jego partie w każdym zespole, w którym gra, były od siebie różne. W innym wypadku jego twórczość mogłaby się zlać odbiorcom w jedną całość. Dba o rozdzielczość projektów, w których się udziela, zachowuje odmienną energię w każdym z nich, tak aby Down i Superjoint Ritual miały swój własny charakter i brzmienie.

To zdaniem Phila wymaga też zupełnie innego podejścia i dbania o swoje gardło i głos:

"

Superjoint to hardcore'owy wokal. Trzeba jednak utrzymać dźwięk i dawać radę śpiewać utwór po utworze. W Down muszę być w tonacji. To wymaga wcześniejszego kładzenia się spać i odłożenia na bok butelki. Koniec imprezy, synu. Dużo snu, odpoczynku, rozgrzewania głosu i podobnych pierdół. "

Jednym ze stosunkowo niedawnych podejść Anselmo do utworów Pantery było zaśpiewanie „This Love” w towarzystwie muzyków Anthrax. Czy dał radę? Oceńcie sami.

Co sądzicie o wokalu Phila?

Robert Skowroński
Tagi: #Philip Anselmo #Rock News