07.09.2017 12:18

Phil Anselmo tłumaczy się z nazistowskiego gestu

Były wokalista Pantery wciąż musi walczyć z etykietką rasisty.

Phil Anselmo tłumaczy się z nazistowskiego gestu
foto: Chris Pizzello/Invision/AP/Fotolink

Phil Anselmo od 2016 roku jest na cenzurowanym w muzycznym światku. Podczas imprezy w Hollywood poświęconej tragicznie zmarłemu gitarzyście Pantery, Dimebagowi Darrellowi, wykonywał utwór swojego dawnego zespołu, „Walk”. Schodząc ze sceny wykonał kojarzony z hitlerowskimi Niemcami gest uniesionej dłoni – podobno towarzyszyły temu słowa o „białej sile”.

Phil natychmiast został oskarżony o poglądy nazistowskie i rasistowskie. Wokół jego osoby rozpętała się medialna nagonka. Wokalista przeprosił wszystkich oburzonych gestem, tłumacząc, że był to jedynie żart i nawiązywał nim do wygłupów z kolegami na backstage’u.

Wielu fanów, a zwłaszcza dziennikarzy do dziś nie jest przekonanych o niewinności muzyka. Anselmo wciąż musi zmagać się z nieprzyjaznymi reakcjami metalowej społeczności. Boli go, że nie dostał sprawiedliwej szansy wyjaśnienia, jak było naprawdę. W wywiadzie skarżył się:

"

Rezultatem fałszywego dziennikarstwa w metalowej społeczności jest łatwa do przewidzenia reakcja. Spójrzcie na to, co się wydarzyło. Dziś nikt nie zadaje żadnych pytań. Wszystko to prowadzi prosto do prześladowania.

Czy ktokolwiek zapytał Phila, zanim zaczęliście go prześladować? Czy ktokolwiek zapytał go, jak to się stało? Czy ktoś zapytał mnie o moje zeznanie w sprawie tamtej chwili? Nie! "

Phil postanowił więc jeszcze raz podzielić się wspomnieniami tego feralnego koncertu. Wyznał, że został do niefortunnego gestu sprowokowany przez agresywnych widzów.

"

Byłem stale zakrzykiwany przez dwóch skur*ieli, którzy mieli ukryty cel. Ostrzegłem ich kilka razy, by przestali. [Na nagraniu] można wyraźnie usłyszeć, jak robię to kilka razy, bo w ręku miałem mikrofon. Słychać, jak mówię: „Jeśli nazwiecie mnie tak jeszcze jeden pieprzony raz, zaproszę was na scenę i rozwalę wasze je*ane szczęki.

Niestety, pokazałem tym dzieciakom to, na co liczyli. Brzydkie rzeczy. To było brzydkie, wiem. Powiedziałem, to, co chcieli usłyszeć.

To wcale nie znaczy, że wspieram rasizm. Ci którzy mnie znają, wiedzą to. "

Phil Anselmo spędził młodość w wielokulturowej Francuskiej Dzielnicy Nowego Orleanu i miał możliwość zetknąć się z różnymi grupami etnicznymi, dlatego rasizm pozostaje dla niego czymś zupełnie obcym.

"

Szczerze, wziąłem to bardzo do siebie, to mnie cholernie wkur*ia. Kiedy dorastałem, większość mieszkańców mojego miasta była czarna. Miałem czarnych nauczycieli, których uwielbiałem. Byli dla mnie mentorami i sprawili, że dziś jestem tym, kim jestem.

Kiedy oglądam filmy i widzę ludzi, którzy podłączają się pod to rasistowskie gówno dochodzę do wniosku, że powinniśmy być intelektualnie ponad to. Cofamy się w rozwoju – to smutna prawda. "

Phil nie jest jedynym muzykiem, który dostrzega w Stanach Zjednoczonych wzrost nastrojów rasistowskich. Zaniepokojony nim jest także Billie Joe Armstrong z Green Day – najnowsze wideo zespołu do piosenki „Troubled Times” to komentarz między innymi do tragicznych zamieszek w Charlottesville, gdzie nacjonaliści i zwolennicy białej supremacji starli się z antyfaszystami.

Maciej Koprowicz
Tagi: Pantera Rock News