Pierwszy wokalista chce wrócić do AC/DC

Jakub Gańko
10.03.2016 10:10
Pierwszy wokalista chce wrócić do AC/DC Fot. kadr z wideo

...i nie chodzi wcale o nieżyjącego Bona Scotta. Czy w obliczu problemów zdrowotnych Briana Johnsona są na to szanse?

AC/DC musiał przełożyć terminy amerykańskich koncertów ze względu na zalecenia, jakie dostał od lekarzy jego wokalista. Johnsonowi grozi kompletna utrata słuchu. O powadze sytuacji świadczy fakt, że grupa oprócz przekładania dat występów bierze również pod uwagę występy z innymi frontmanami.

Oczywiście zastąpienie charakterystycznego głosu AC/DC to niełatwa sprawa i nie mógłby się jej podjąć byle kto. Niektóre media już typują, kto mógłby zająć miejsce Briana Johnsona, a do listy kandydatów na własne życzenie zgłosił się oryginalny wokalista, Dave Evans. Jak przekonuje, fani byliby z takiego obrotu spraw bardzo zadowoleni.

Fani sami mówią mi, żebym wrócił do AC/DC. Są pod wrażeniem mojego głosu i występów. Słyszę to na całym świecie, kiedy jeżdżę w trasy. Oni kochają moją muzykę i koncerty.

Evans był pierwszym wyborem Malcolma i Angusa Youngów, gdy powoływali kapelę do życia w 1973 roku. Wkrótce po pierwszych koncertach doszli jednak do wniosku, że nie pasuje do ich zespołu ze swoim glamrockowym usposobieniem. Podczas niektórych występów na scenie zastępował go pierwszy menedżer AC/DC, Dennis Laughlin. Muzycy nagrali razem tylko jeden singiel, który został potem zarejestrowany na nowo z Bonem Scottem.

Wokalista ma żal do muzyków AC/DC, że zdają się udawać, iż pierwsze rozdziały historii zespołu, w których miał udział, nigdy nie miały miejsca. Szczególnie że ma dość wysokie mniemanie o swojej roli w kształtowaniu ich dalszej kariery i jak twierdzi, jego zdanie podziela wielu fanów. Planuje również napisanie książki na ten temat.

W większości wywiadów wypowiadają się, jakby Bon był z nimi od samego początku. Ale wczesna historia jest też ważna. Nie byłoby AC/DC beze mnie, ani bez Colina Burgessa. Fani naprawdę chcą o tym wiedzieć. Kiedy pominięto to na składance „Family Jewels”, wielu z nich było rozczarowanych. Wszyscy wiedzą, że to część historii. Ale wszystko zależy od nich.

Dave Evans doskonale zdaje sobie sprawę, że nie ma co liczyć na propozycję powrotu do dawnego zespołu. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo chętnie zrobiłby to choćby w symbolicznym, jednorazowym wydaniu.

Wiem, że nie mam szans na telefon od Angusa Younga. To się nigdy nie stanie. Ale miło by było wystąpić gościnnie na jakimś jednym koncercie. Byli członkowie to także część zespołu, nieważne z którego okresu by się wywodzili.

Sam zespół na razie nie zajął jeszcze stanowiska w kwestii dalszego koncertowania. Niezależnie od podjętych decyzji, trzymamy kciuki za szybki powrót Briana Johnsona do formy.

Chcielibyście usłyszeć Dave'a Evansa z powrotem w AC/DC?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.