17.11.2015 13:44

Pijany i zjarany człowiek-delfin w metalowym klipie

Muzycy grupy Intronaut przy okazji teledysku do kawałka „Fast Worms” odlecieli naprawdę daleko - głównym bohaterem tego obrazu jest człowiek z głową... delfina! 

Pijany i zjarany człowiek-delfin w metalowym klipie
foto: kadr z wideo

Metalowy zespół Intronaut z Los Angeles nie jest debiutantem w muzycznym światku - tworzy od 2004 roku i ma na koncie pięć albumów. Z ostatniego z nich, wydanego w 2015 roku „The Direction of Last Things”, pochodzi kawałek „Fast Worms” - to właśnie do tego utworu postanowiono stworzyć teledysk.  

Odpowiedzialni za obraz podeszli do tematu dość niekonwencjonalnie – jego głównym bohaterem jest hybryda delfina i człowieka, a dokładniej rzecz ujmując człowiek z głową delfina. Teledysk ukazuje bliski wielu nastolatkom (choć oczywiście nie tylko nastolatkom) problem trudności dostosowania się do społeczeństwa. Widzimy w nim, jak człowiek-delfin stara się poprawić swój wygląd poprzez doklejenie sztucznych brwi oraz założenie peruki. Stwarza to problemy, gdyż tupecik nie może zakrywać otworu nosowego, którym Dolphman oddycha. 

Zobaczcie, jak wygląda codzienne życie hybrydy międzygatunkowej: 

Bohater teledysku przejawia sporo typowo ludzkich cech – najpierw raczy się skrętem, a po odrzuceniu przez piękną kobietę odreagowuje w standardowy dla ludzi sposób, czyli upija się. Na szczęście udaje mu się także przeżyć kilka radosnych chwil z dziewczyną swoich marzeń. 

Reżyserią klipu zajął się Pat Lascu, natomiast w rolę Dolphmana wcielił się Tyler Dituri. „The Direction of Last Things” ukazał się w sprzedaży 13 listopada 2015 roku. Tak prezentuje się okładka albumu: 

foto: materiały prasowe

Jak Wam się podoba teledysk z człowiekiem-delfinem w roli głównej?

Michał Miernik
Tagi: Rock News