14.12.2015 09:33

Poboczne projekty zmniejszają siłę Metalliki?

James Hetfield opowiedział o tym, co sądzi o zajęciach swoich kolegów z zespołu, które nie wiążą się z rozwojem kapeli. Czy sam ma w planach inną działalność?

Poboczne projekty zmniejszają siłę Metalliki?
foto: imago / Stefan M Prager / East News

Wokalista zespołu Metallica został zapytany o to, czy poboczne projekty Trujillo i przedsięwzięcia Hammetta związane z horrorami motywują go do rozpoczęcia własnej działalności. Postawa muzyka okazała się naprawdę stanowcza...

"

To świetne pytanie, ponieważ według mnie zawsze, gdy ktoś robi coś innego, to zawsze wpływa na spadek siły Metalliki. Moje myśli zawsze krążyły wokół takich pomysłów. To, że oni to robią, jest ok, ale jeśli miałbym to robić ja, to nie byłoby dobre, dlatego że jestem frontmanem, a Lars perkusistą. Jesteśmy założycielami zespołu – nie możemy robić takich rzeczy. "

Tak było kiedyś. Czy coś się zmieniło? Okazuje się, że głowa Jamesa otworzyła się na wiele nowych kwestii...

"

Myślę, że zawsze tak było i ciągle tak się czuję. Metallica dla mnie i dla Larsa – mówię głównie za siebie, ale wiem, że on czuje to samo – też jest naszym pobocznym projektem. To nasz główny projekt, poboczny i taki, który zajmuje nam 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. To nie znaczy, że nie chcę próbować nowych rzeczy jak książka, fotografia, sztuka, samochody... Ważne żeby to jednak był dodatek, a nie coś, co odciąga mnie od Metalliki. "

Muzyk przyznał, że dawniej jego myślenie było bardziej radykalne. Wokalista sądził, że jeśli ktoś zajmuje się czymś nadprogramowo, nie jest zaangażowany w zespół do takiego stopnia jak on czy Lars.

"

Jestem zmęczony tym uczuciem i zmęczony tą urazą. "

Hetfieldowi podoba się to, że wraz z Ulrichem dowodzą kapelą, a pozostali dwaj członkowie mogą dzięki temu zająć się także innymi sprawami. Muzyk zapewnił jednak, że wszyscy w kapeli są równi. Każdy wie, że zespół mimo wszystko powinien być traktowany priorytetowo.

Właśnie w taki sposób „nie szanował” Metalliki były basista, Jason Newsted. No właśnie, były, dlatego, że... założył poboczny zespół Echobrain.

"

Menedżerowie Metalliki byli bardzo podekscytowani moim nowym zespołem. Chcieli abym grał w obu kapelach. Czuli, że Echobrain jest dobry, że wokalista daje radę i nie przeszkadza to Metallice, ponieważ jest czymś zupełnie innym. "

Następną rzeczą, o której słyszał muzyk było to, że James dowiedziawszy się o tych opiniach, nie był zadowolony.

"

Myślę, że chciał położyć temu kres, ponieważ w jego oczach wpływało to na Metallikę. Menedżerowie byli teraz zainteresowani czymś, co nie miało nic wspólnego z jego osobą. "

Hetfield powiedział wtedy, że zakładanie pobocznych projektów jest „jak oszukiwanie własnej żony”...

Skoro 1/2 muzyków Metalliki zajmuje się tylko sprawami związanymi z zespołem, do dlaczego kapela każe czekać fanom na następcę „Death Magnetic” tak długo? Robert Trujillo poradził wielbicielom, aby byli cierpliwi...

Magda Słomka
Tagi: Rock News Metallica James Hetfield