Podsłuchane w Antyradiu.pl: Najlepsze płyty listopada 2020. Czego warto posłuchać?

03.12.2020 19:41
Podsłuchane w Antyradiu Fot. Antyradio.pl

Najlepsze metalowe i rockowe płyty listopada to? Każdy z Was pewnie ma swoje typy. Sprawdźcie, co znalazło się w naszym zestawieniu!

I pyk, i cyk, i mamy grudzień. Nieszczęsny 2020 rok za chwilę się skończy, co oznacza, że powoli będziemy przygotowywać się do rocznych podsumowań. Ale zanim przyjdzie mi wybrać najlepsze płyty 2020 roku, pora jeszcze dokonać muzycznego rozliczenia listopada. A było różnorodnie. W zestawieniu znajdą coś dla siebie zarówno fani klasycznego metalu, jak i wielbiciele dziwactw i eksperymentów. Oderwijcie się na chwilę od poszukiwania prezentów na święta i posłuchajcie ze mną dobrej muzyki!

A jeśli macie ochotę, do poniedziałku 7 grudnia możecie TUTAJ oddawać głosy na, Waszym zdaniem, najlepszą płytę rockową 2020. Wyniki sondy opublikujemy na początku przyszłego tygodnia. "A gdzie metal?" - zapytacie. Śledźcie naszego Instagrama i Facebooka, a na pewno nie przegapicie kolejnego głosowania, które zorganizujemy jeszcze przed końcem roku. 

Podsłuchane w Antyradiu: Najlepsze płyty października 2020

Zobacz także

Chociaż nie ma ich wielu, istnieją tacy artyści, którzy ujmują mnie swoją muzyką od pierwszej nutki. Do ich grona należy Rob Coffinshaker i wszystko, co do tej pory było mi dane usłyszeć w jego wykonaniu. W listopadzie ukazała się płyta "Ashes of Life" Underground Fire, która idealnie wpasowała się jeszcze w mój jesienny mood. Chociaż Underground Fire nadal można porównać do muzyki Johnny'ego Casha na sterydach, to nowa płyta Coffinshakera wydaje mi się momentami bardziej metalowa niż reszta, z którymi się zetknęłam. Gotycki klimat i melodyjność country okraszone metalowymi riffami to idealne tło dla głębokiego głosu wokalisty. Coffinshaker buja swoją ciepłą barwą, która podkreśla przebojowość numerów na płycie. A każdy z nich ma potencjał mrocznego hitu.

Przyznam, że najwięcej funu i rozrywki w czystej postaci w listopadzie przyszło mi zaznać podczas słuchania "Legionów Antychrysta" kapeli o wspaniałej nazwie Okrutnik. Ich muzyka to subtelne jak uderzenie w chiński gong nawiązanie do klasyków metalu. W twórczości Okrutnika usłyszycie wczesne dokonania Venom czy Kata, a warstwa tekstowa zawstydzi nawet tych najbardziej konserwatywnych trvmetalowców. Grupa ma w głębokim poważaniu trendy, robi metal na starą, szatańską modłę w tak dosłowny i przerysowany sposób, że zamiast bać się Okrutnika z okładki i charczącego wokalu straszącego tymi wszystkimi Antychrystami, Księciami Czarnej Magii i innymi huncwotami, japa cieszyła mi się od odpalenia "Sabatu" aż do "Wrześniowego Popołudnia Rzeźnika '52".

"Portret Trumienny, a Na Grobach Kwiaty" jest tak źle zaśpiewaną, typową dla czasów minionych balladą, że paradoksalnie nie mogłam jej nie pokochać. Muzycznie rządzą tu gitary, które w każdym kawałku rozpychają się na pierwszym planie. Produkcyjnie jest brudno, niechlujnie i garażowo. Nie dam sobie ręki uciąć, że ta płyta została nagrana z podejściem "na serio". Z rozkoszą pójdę na koncert, jak już będą się odbywać i poznam muzykę Okrutnika bliżej.    

Najlepsze płyty rockowe i metalowe października 2020

Pozostając przy klasykach, nie spodziewałam się, że tak duże wrażenie w XXI wieku zrobi na mnie płyta thrashmetalowców, którzy rozpoczęli swoją działalność w latach 80. Mowa tutaj o niemieckich klasykach gatunku - muzykach z Sodom. Płyta "Genesis XIX" to najlepsze thrashmetalowe łojenie, jakie słyszałam od dobrych paru lat. Wściekły Tom Angelripper warczy, charczy, krzyczy, wrzeszczy i nie daje się zagłuszyć atakiem riffów i galopującej perkusji. Tam, gdzie metalowe legendy ugrzeczniają brzmienie, dopieszczają produkcję i kuszą słuchacza melodiami, Sodom wjeżdża jak do siebie z energią, której mogą pozazdrościć im młodziaki.

To niemożliwe, żeby po 40 latach grać z taką furią i jadem. Szacun. 

Zobacz także

Dla kontrastu możecie sprawdzić także płytę o minimalistycznym tytule "6" Pharaoh Overlord. Fińscy artyści wprawili mnie w dziwny stan konsternacji i zaciekawienia. Przez cały czas przesłuchiwania krótkiego, bo 40-minutowego albumu, mrużyłam oczy i zastanawiałam się, czy to, co słyszę, bardziej mi się podoba, czy może mnie irytuje. Zawsze powtarzam, że muzyka to rynek, na którym każdy artysta sprzedaje emocje, dlatego najgorzej nie wywoływać żadnych. Kiedy są one skrajne, wtedy zwykle jest najciekawiej. A na "Szóstce" się dzieje. Album rozpoczyna się tanecznymi dźwiękami elektroniki. Growl, który nagle zaczyna wtórować dyskotekowym klimatom, zaskoczył mnie co najmniej jak widok Ivana Komarenki w maseczce. Co jeszcze ciekawsze, do tego przedziwnego połączenia da się szybko przyzwyczaić, a nawet je polubić. Muzykom udaje się łączyć dwa muzyczne światy, pozostawiając każdemu z nich swoją przestrzeń, które pięknie się uzupełniają.

Kolejna polska grupa, która trafiła do mojej listopadowej topki to Azarath, którą możecie znać ze względu na jej lidera. Grupie przewodzi Zbigniew "Inferno" Promiński, który jak widać nadal lubi zejść do podziemia, kiedy ma ochotę odpocząć od blasku reflektorów, do których musiał przywyknąć grając w formacji Behemoth. Płyta "Saint Desecration" to świetny powrót kapeli po 3 latach od wydania "In Extremis". Bezkompromisowa brutalność kompozycji, świetna produkcja i zmiana na stanowisku wokalisty zrobiła tu robotę. Płyta jest bardzo dynamiczna, a Inferno nie przestaje zadziwiać swoją precyzją, która idzie w parze z szybkością i siłą rażenia perkusji, która wypełnia materiał po brzegi. 

Ostatni album na listopadowej liście najlepszych płyt miesiąca to epka "Black" blackmetalowej formacji Scour. To kolejny udany projekt Phila Anselmo, który ostatnio z zaskakująco dobrymi skutkami skacze po muzycznych gatunkach. Tym razem zaprezentował nam nieco black metalu połączonego z punkiem, grindcorem i thrashem. Wokalista momentami brzmi jak sam Ihsahn, a i w muzyce nie brakuje nawiązań do klasyków gatunku. Muzyk z zaskakującą łatwością przechodzi z krzyku w pisk, a epka supergrupy, chociaż nie zrewolucjonizuje muzycznej ekstremy, jest świetnym materiałem, który zostanie ze mną na dłużej. Tylko wyjaśni mi ktoś, co na tym krążku robi Jason Momoa?

Best rock_metal albums_ April (8)
Polecamy
Joanna Chojnacka
Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.