16.11.2018 13:29

Policja bada sprawę śmierci gitarzysty All That Remains

Policja postanowiła wszcząć śledztwo. Co tak naprawdę wydarzyło się w domu gitarzysty All That Remains?

Policja bada sprawę śmierci gitarzysty All That Remains
foto: kadr z wideo

Wokół tej sprawy jest wiele niedomówień. 17 października 2018 roku All That Remains poinformował o śmierci gitarzysty kapeli. Oli Herbert zmarł w wieku 49 lat, nie podano wówczas przyczyny śmierci. Pojawiły się jedynie plotki, że doszło do wypadku w jego domu.

Niecały miesiąc po tej tragedii wdowa po muzyku napisała we wpisie na Facebooku, że oficjalną przyczyną śmierci jej męża było utonięcie w stawie. Co więcej wyznała, że gitarzysta prawdopodobnie sam próbował się leczyć z depresji maniakalnej. Kobieta dostaje groźby i z powodów bezpieczeństwa nie odbył się pogrzeb muzyka. Co jednak dziwne, kobieta szybko skasowała ten wpis.

Policja wszczęła śledztwo w sprawie śmierci gitarzysty All That Remains

Na tym jednak nie koniec tej historii. Jak podaje gazeta "Hartford Courant", stanowy zakład medycyny sądowej uważa śmierć Herberta za niewyjaśnioną. Sprawą zainteresowała się policja z Connecticut, która postanowiono wszczęć śledztwo w tej "podejrzanej" sprawie.

Policja chce zbadać, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 24 godzin życia Herberta, jak również sprawdzić jego historię medyczną. Zostaną przesłuchane osoby, które kontaktowały się z muzykami przed jego śmiercią, jak również w dzień tragedii.

Co dalej z All That Remains?

Dyskografię zespołu All That Remains zamyka wydany w 2018 roku album „Victim Of A New Disease”. Grupa postanowiła nie odwoływać trasy koncertowej i występ we Wrocławiu zaplanowany na 14 grudnia 2018 odbędzie się bez zmian. Razem z All That Remains na scenie pojawi się gitarzysta Jason Richardson, którego fani kojarzą z działalności z Chelsea Grin czy All Shall Perish.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News All That Remains