03.07.2018 10:31

Policja przerwała koncert The Smashing Pumpkins

Zespół Billy’ego Corgana chciał zabrać publiczność w sentymentalną podróż do 1995, czy raczej 1979 roku, ale przeszkodzili w tym… sąsiedzi.

Policja przerwała koncert The Smashing Pumpkins
foto: kadr z wideo

Pomysł był intrygujący – The Smashing Pumpkins postanowili skorzystać z okazji, że tuż obok klubu Troubadour w Los Angeles, w którym 27 czerwca 2018 grali koncert, znajduje się dom, w którym kręcono sceny do kultowego teledysku „1979”. Zespół zamierzał wczuć się w nostalgiczny klimat klipu i zagrać w tak ważnym dla swoich fanów miejscu, zorganizował więc Epicką Domówkę (Epic House Party).

Jak to bywa w przypadku domówek, hałaśliwa impreza nie przypadła do gustu sąsiadom. Mieszkańcy tamtej części Los Angeles skarżyli się nie tylko na głośną muzykę, ale również na to, że wszystkie miejsca parkingowe zostały zajęte przez widzów koncertu. Po ich skargach musiała zainterweniować policja.

Policjanci wkroczyli na scenę, aby wyjaśnić sytuację. Na szczęście wykazali się zrozumieniem i pozwolili Pumpkins dokończyć set, który zamknął „1979”, wielki przebój z albumu „Mellon Collie And The Infinite Sadness”. Niestety, zespół zrezygnował z wykonania bisu, którym miał być „Cherub Rock”.

Dzień później Billy Corgan przeprosił mieszkańców za hałas i podziękował policjantom na swoim Instagramie.

The Smashing Pumpkins – reaktywacja

Jednym z rockowych wydarzeń roku jest powrót The Smashing Pumpkins w (prawie) najsłynniejszym składzie z lat 90. Do Billy’ego Corgana znów dołączyli gitarzysta James Iha i perkusista Jimmy Chamberlin – ze składu, który nagrał m.in. „Mellon Collie…” zabrakło tylko basistki D’Arcy Wretzky. W lipcu zespół ruszy w trasę koncertową po USA. Wiadomo też, że pracuje nad nowymi utworami.

Maciej Koprowicz
Tagi: The Smashing Pumpkins Rock News