18.09.2017 14:42

Powstał protest song przeciw składowaniu 500 milionów ton odpadów w Bytomiu

Mieszkańcy Bytomia są przerażeni – miasto zasypywane jest śmieciami na nielegalnych składowiskach. Piotr Smętek stworzył utwór, w którym zwraca uwagę na poważny problem ekologiczny tego górnośląskiego miasta.

Powstał protest song przeciw składowaniu 500 milionów ton odpadów w Bytomiu
foto: kadr z wideo

Tego lata Bytom żył odkryciem kilku nielegalnych wysypisk odpadów. Nie tylko przeszkadzają one mieszkańcom swoim przykrym zapachem, ale także zawierają bardzo toksyczne substancje, więc mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla ich zdrowia.

Składowiska powstają na terenach pokopalnianych. Skala nielegalnych wysypisk budzi przerażenie nie tylko ekologów, ale też zwykłych obywateli. W Miechowicach góra trujących śmieci jest tak ogromna, że sięga koron drzew. W dodatku nikt tak naprawdę nie wie, kto jest odpowiedzialny za ich składowanie w Bytomiu.

Mieszkańcy Bytomia starają się na różne sposoby zwrócić uwagę całego kraju na śmieciowy problem. Piotr Smętek, lokalny muzyk, stworzył ekologiczny protest song „500 milionów ton”. Autor powiedział Antyradio.pl:

"

Muzyka rodzi się z buntu. Napisałem tę piosenkę, gdy dowiedziałem się, że miasto ma przyjąć 500 milionów ton odpadów. To jest liczba wprost niewyobrażalna, surrealistyczna. Byłem zszokowany, a moje emocje przerodziły się w piosenkę. Uważam, że ludziom trzeba dodać energii do działania, a muzyka najlepiej w tym pomaga. "

Za aranżację piosenki odpowiada Piotr Opatowicz, a Piotr Smętek stworzył słowa, muzykę i teledysk. W klipie znalazły się zrobione w Bytomiu zdjęcia, które uzmysławiają sposób, w jaki wysypiska odpadów degenerują środowisko Górnego Śląska. Pomysłodawca utworu wyjaśnia:

"

Tekst i przekaz są proste, tak samo jak teledysk - to typowo bytomskie obrazki. Chciałem jakoś zwrócić uwagę na to, co się u nas dzieje. W szczególnie złej sytuacji jest dzielnica Bobrek, gdzie mieszkańcy już 10 lat walczą z trującymi odpadami, ale w Bytomiu powstało już 5 czy 6 takich składowisk.

Straszy się nas terrorystami, ale tu, na miejscu, mamy swego rodzaju śmiercionośną broń chemiczną. Chcemy żyć jak normalni ludzie ,w zdrowym miejscu. Mam mieszkanie w Bytomiu. Co mam robić – przeprowadzić się czy kupić maskę gazową? "

Posłuchajcie protest-songu o bytomskim problemie ekologicznym:

Obejrzyjcie też filmik nakręcony na terenie dawnej kopalni w Miechowicach:

Autor tekstu przekonuje: „Bytomianki i bytomianie/Czas chyba zrobić eko-powstanie”. Czy lokalne władze usłyszą głos mieszkańców?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Rock News