15.07.2016 10:17

Queens of the Stone Age wejdzie do studia w 2016 roku

Nadejście następcy „...Like Clockwork” z 2013 roku powoli staje się coraz pewniejsze. Co zdradził na jego temat gitarzysta Troy Van Leeuwen?

Queens of the Stone Age wejdzie do studia w 2016 roku
foto: East News

Queens of the Stone Age niestety nie dostarcza już swoim fanom nowego materiału w regularnych odstępach dwóch lat. Na następcę „Era Vulgaris” musieliśmy ich czekać aż sześć - całe szczęście nie zanosi się na pobicie tego rekordu. Choć Josh Homme wciąż nie próżnuje w kwestiach projektów pobocznych - w 2016 roku nagrał chociażby płytę z Iggym Popem - 7. album jego najważniejszej grupy powinien trafić do nas w 2017 roku.

Byłaby to całkiem realna i rozsądna data, zważywszy na to, że po krótkiej przerwie ogłoszonej przez basistę Michaela Shumana, muzycy już się spotykają i dyskutują nad tym, jaki kształt może przybrać ostatecznie następca „...Like Clockwork”. Jest jeszcze z pewnością za wcześnie, by oczekiwać konkretnych deklaracji, ale usłyszeliśmy już pierwsze refleksje, jakie muzycy mają nad nowymi utworami.

Oto, co zdradził Troy Van Leeuwen:

"

Jesteśmy bardzo podekscytowani tym, że znowu się spotykamy i przygotowujemy następcę „...Like Clockwork”. Ten album był dla nas samych naprawdę wielkim osiągnięciem. Jego nagranie znaczyło dla nas bardzo dużo, ponieważ żadna poprzednia płyta nie była dla nas tak trudna. I nie będziemy starali się do tego wracać. Zakładam, że tym razem postaramy się zrobić coś prostszego. "

Queens of the Stone Age udowodnił już wielokrotnie, że nie lubi stać w miejscu, nie powinno więc nikogo dziwić, jeśli grupa rzeczywiście kolejny raz zmieni kierunek i nie będzie kontynuować drogi obranej na płycie z nominowanym do nagrody Grammy „My God Is the Sun”. Muzycy mają wszakże jeszcze trochę czasu na przemyślenia - na razie dopiero luźno rozmawiają o tym, co chcą zrobić.

"

Zaczęliśmy już poważne debaty nad tym, w którą stronę chcemy się udać na następnym krążku Queens of the Stone Age. Przerzucamy się nawzajem wieloma pomysłami. Na pewno zrobimy coś jeszcze przed końcem 2016 roku, przynajmniej jeśli chodzi o nagrywanie. "

Obietnica wejścia do studia jeszcze w 2016 roku wydaje się całkiem poważna, szczególnie że Troy Van Leeuwen był zmuszony odwołać już niektóre koncerty swojego pobocznego projektu Gone Is Gone. Wszystko po to, by móc w pełni poświęcić się zaplanowanym pracom z Queens of the Stone Age.

W supergrupie Gone Is Gone obok Leeuwena gra jego kolega z zespołu, Mike Zarin, a także Troy Sanders z Mastodona oraz Tony Hajjar z At The Drive-In. Zespół wydał na początku lipca 2016 roku EP-kę promowaną m.in. singlem „Violescent”, a jeszcze przed końcem roku planuje wydać pełnowymiarowy album.

Czekacie na nowy krążek Queens of the Stone Age?

Jakub Gańko
Tagi: #Queens of the Stone Age #Rock News