09.01.2016 11:40

Ratusz w Oslo w hołdzie Lemmy'emu

Siedziba władz stolicy Norwegii postanowiła uczcić pamięć zmarłego w grudniu 2015 wokalisty Motorhead. Zobaczcie, co przygotowali pracownicy dla turystów i mieszkańców Oslo.

Ratusz w Oslo w hołdzie Lemmy'emu
foto: Kjetil r CC 2.0 / Romana Makówka

Zarządzający dzwonnicą Ratusza w Oslo mają ciekawy zwyczaj. W ciągu roku można z niej usłyszeć różnego rodzaju muzykę, m.in. klasyczną, soundtracki z popularnych filmów, np. „Harry'rgo Pottera”, jak i również kolędy.

Od czwartku 7 stycznia 2016 Ratusz prezentuje przechodniom zupełnie inną playlistę. Tym razem, w związku ze śmiercią Lemmy'ego Kilmistera na liście odtwarzania pojawił się utwór „Electricity”. To numer z ostatniej studyjnej płyty Motorhead, wydanej 28 sierpnia 2015 „Bad Magic”. Kawałek można będzie usłyszeć na żywo codziennie do 1 czerwca 2016 o godzinie 18:00.

Zobaczcie nagranie z wnętrza budynku i posłuchajcie fragmentu utworu.

Na życzenie mieszkańców na liście utworów granych przez Ratusz, oprócz klasycznych utworów Vivaldiego, znalazły się także m.in. „Imagine” Johna Lennona, „Radioactivity” grupy Kraftwerk i kawałek „Hurt” w wykonaniu Trenta Reznora, wokalisty Nine Inch Nails.

Budowa obiektu rozpoczęła się w 1931 roku, po czym została przerwana z powodu II wojny światowej. Oficjalne otwarcie nastąpiło dopiero 15 maja 1950 roku. Pierwszy carillon, czyli instrument będący zespołem dzwonów wieżowych, na których można wybijać melodie młotkami lub sercami dzwonów, został zainstalowany w Oslo City Hall 1952 roku. Obecnie urządzenie składa się z 49 dzwonów odlanych z brązu o łącznej wadze 19,671 kg. To największy carillon w krajach skandynawskich.

Ratusz nie po raz pierwszy gra kawałki, które nawiązują do ważnych wydarzeń na świecie. W 2009 roku, po finale 54. Konkursu Piosenki Eurowizji, w którym wygrał Alexander Rybak z Norwegii, ratusz prezentował przechodniom zwycięski numer artysty. Warto też dodać, że to właśnie w tym budynku corocznie organizowana jest ceremonia wręczania pokojowej nagrody Nobla.

To nie jedyny akcja, w której fani pośmiertnie oddają hołd Lemmy'emu. Wielbiciele muzyka stworzyli również petycję, w której domagają się nazwania jednego z niedawno odkrytych pierwiastków imieniem byłego wokalisty Motorhead.

Justyna Kierzkowska
Tagi: Rock News Motorhead Lemmy Kilmister