17.12.2015 10:19

Red Hot Chili Peppers: 11. album jest prawie gotowy

Premiera 11. krążka kalifornijskiego kwartetu coraz bliżej. Nowe utwory są już praktycznie skończone.

Red Hot Chili Peppers: 11. album jest prawie gotowy
foto: Carlos Delgado, CC BY-SA 3.0

Jak wiemy z wcześniejszych doniesień, nowy materiał Red Hot Chili Peppers to próba zupełnie nowego podejścia do komponowania. Za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest m.in. nowy producent, Danger Mouse, znany ze współpracy z Gorillaz i The Black Keys. Dotychczas zespół był wierny Rickowi Rubinowi, który pełnił to stanowisko nieprzerwanie od 1991 roku.

Flea zdradził w rozmowie z zaprzyjaźnionym cover bandem Tim and Cameron, że pod względem muzycznym nowe utwory są już skończone od jakiegoś czasu. Do zakończenia prac brakuje jeszcze tylko wokali Anthony'ego Kiedisa. Nowy album określił jako bardzo wzruszający.

"

Pachnie jak świeżo otwarta ryza papieru do drukarki. "

W takiej sytuacji można podejrzewać, że grupa dotrzyma terminu i następca „I'm With You” trafi na rynek w 2016 roku. Najwyższa pora - zespół przyznawał jeszcze w 2014 roku, że ma już 30 piosenek, a gitarzysta Josh Klinghofer chwalił się, że nagrywa praktycznie każdego dnia.

Stanowisko w sprawie nowego materiału zajął też już wcześniej Anthony Kiedis, który nie może się doczekać, aż Red Hot Chili Peppers zacznie grać na żywo kawałki, nad którymi pracował przez tyle czasu. Niestety, nie może tego zrobić w obawie przed urządzeniami nagrywającymi.

Choć Chad Smith uspokajał, że 11. płyta będzie zawierać wszystko to, za co kochamy jego grupę, widać wyraźnie, że idzie nowe. Wynika to też ze zmian w guście Flea, który wyznał ostatnio, że twórczość Stinga i The Police nie rusza go już tak jak kiedyś.

"

To jedyny zespół, jaki się kiedykolwiek liczył i wciąż wiem, że jest świetny. Przynajmniej pod względem rzemieślniczym, wszystko wydaje się na miejscu, ale sam nie wiem, dziwne to jest. Ludzie mówią, że jestem kretynem. "

Czy taka zmiana stosunku do jednego z najważniejszych źródeł inspiracji basisty wpłynie znacząco na jego nowy materiał? Tego niestety jeszcze się nie dowiemy - możemy najwyżej obejrzeć fragment jamu, który zagrał z Timem i Cameronem.

Ostatnim albumem Red Hot Chili Peppers pozostaje „I'm With You” z sierpnia 2011 roku. Była to pierwsza płyta nagrana z udziałem gitarzysty Josha Klinghoffera, który zastąpił Johna Frusciante. Krążek zadebiutował na 2. miejscu zestawienia Billboardu i był nominowany do nagrody Grammy.

Czekacie na nowy album Red Hot Chili Peppers?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Red Hot Chili Peppers