18.06.2016 13:22

Red Hot Chili Peppers zadedykował utwór Robinowi Williamsowi

Wokalista kapeli zdradził, że muzycy przygotowali kawałek zainspirowany samobójstwem amerykańskiego aktora. Czy ujrzy światło dzienne?

Red Hot Chili Peppers zadedykował utwór Robinowi Williamsowi
foto: Los Angeles Times / Polaris / East News; Robb Cohen / Invision / AP / Fotolink / East News

Red Hot Chilli Peppers promuje swoją najnowszą płytę „The Getaway”, której premiera odbyła się 17 czerwca 2016 roku. Muzycy zaprezentowali już tytułowy utwór, kawałek „We Turn Red” i najnowszy klip do „Dark Necessities”, który wyreżyserowała aktorka, Olivia Wilde.

Mimo euforii związanej z wydaniem pierwszego krążka po 5 latach, Anthony’emu Kiedisowi nie wychodzą z głowy utwory, które nie znalazły się na nowym albumie.

"

To było trudne. Kiedy poprosiliśmy Danger Mouse'a, by wyprodukował naszą płytę, mieliśmy przygotowanych 20 kawałków, które wydawały nam się dobre, ale nie jemu. To był szok. Kiedy pracujesz długo nad jakimś utworem, tracisz dystans. On chciał czegoś innego, więc stwierdziliśmy, że jeśli mamy z nim pracować, musimy się dostosować. "

Jednym z utworów, które nie znalazły się na nowej płycie jest kawałek szczególny dla Kiedisa.

"

Utwór dedykowany śmierci Robina Williamsa nie wszedł na krążek. Robin był wyjątkowy, jego energia była zaraźliwa. Kiedy odszedł, czułem prawdziwy ból. Miał problemy psychiczne, ale ukrywał swoje cierpienie. Wytrzymywał, ale nie mógł już tego znieść i wtedy zniknął. Nie winię go. Wybaczam. "

Czy jest szansa, że kiedykolwiek utwór ten ujrzy światło dzienne? Gitarzysta, Josh Klinghoffer zdradził, że bardzo chciałby wydać nieopublikowany materiał jak najszybciej.

"

Gdyby to zależało ode mnie, pracowalibyśmy nad nim właśnie teraz lub w pierwszym wolnym terminie, jakim jest sierpień. (…) Jest wiele świetnych tekstów Anthony’ego do utworów, które jeszcze nie zostały nagrane. Mamy jeszcze wiele kawałków, które nadal nam się podobają. Kto wie, co zrobimy… "

Robin Williams, który zmarł 11 sierpnia 2014 roku, był również inspiracją do powstania utworu „Tears of a Clown” Iron Maiden. Ten jednak nie pozostał tajemnicą i dał się poznać fanom na ostatnim studyjnym krążku kapeli „The Book Of Souls”.

Bruce Dickinson stwierdził, że to ulubiony kawałek z najnowszego albumu, jednak na początku nie wiedział, o czym tak naprawdę opowiada... 

"

To Steve [Harris] napisał muzykę i słowa do tej piosenki, a my po prostu ją nagraliśmy. Nikomu nie powiedział o czym to jest, więc kiedy śpiewałem nie miałem pojęcia, że chodzi o Robina Williamsa. Po zakończeniu zapytałem Steve'a o pomysł, a on jedynie odparł „Robin Williams”. "

Słyszeliście już nowy album Red Hot Chili Peppers?

Magda Słomka
Tagi: Rock News Red Hot Chili Peppers