26.09.2019 14:24

Rob Halford wystąpił gościnnie z Black Sabbath [WIDEO]

I to nie jeden koncert! Frontman Judas Priest wystąpił kilka razy z Black Sabbath. Pierwszy raz w 1992 roku, a następnie 12 lat później.

Rob Halford zagrał z Black Sabbath
fot. shutterstock.com

W 1992 roku kariera Ozzy'ego Osbourne'a nabrała zawrotnego tempa. Jesienią, tuż po sukcesie "No More Tears", Książę Ciemności postanowił ogłosić swoją emeryturę. Artysta obiecał zagrać dwa pożegnalne koncerty. Występy miały się odbyć 14 i 15 listopada 1992 roku w Cosa Mesa w Kalifornii. 

Rob Halford zagrał z Black Sabbath [WIDEO]

Ozzy postanowił zagrać ten koncert w towarzystwie Black Sabbath - zespół miał supportować wokalistę. Tommy Iommi był zadowolony z pomysłu, ale niestety Ronnie James Dio nie piał z zachwytu. Wokalista nie zgodził się na koncert i oznajmił, że "nie będzie supportować klauna". Później odszedł z zespołu i zostawił wszystko na głowie gitarzysty. Na miejsce Dio wszedł... Rob Halford, który pożegnał się z Judas Priest kilka miesięcy wcześniej. Jak udał im się występ? Nagranie możecie zobaczyć poniżej: 

Emerytura Ozzy'ego nie trwała długo. Powodem usunięcia się w cień miała być choroba. Podawano wtedy, że u Osbourne'a zdiagnozowano stwardnienie rozsiane. Wkrótce wokalista dowiedział się, że rozpoznanie było błędne.

Jonathan Davis
Jonathan Davis
Przeczytaj także Jonathan Davis zdradził, co sądzi na temat Ozzy'ego Osbourne'a

Fani usłyszeli na koncercie w 1992 roku piosenki Black Sabbath z ery Dio i z czasów Ozzy'ego. Rob Halford wyśmienicie poradził sobie z repertuarem. Giganci spotkali się raz jeszcze 12 lat później. W 2004 roku podczas Ozzfest zamiast Osbourne'a na scenę wszedł Halford. U Księcia Ciemności zdiagnozowano zapalenie oskrzeli i wokalista nie mógł wystąpić.

Zobacz także: Ozzy Osbourne stwierdził, że gdy zawali mu się kariera, będzie żył pod mostem i pił darmową colę

Tagi: Black Sabbath Rob Halford