Roman Kostrzewski odpowiedział na list księży domagających się odwołania jego koncertu w Piekarach Śląskich
Maciej Koprowicz
11.06.2018 14:00
Roman Kostrzewski odpowiedział na list księży domagających się odwołania jego koncertu w Piekarach Śląskich Fot. Romana Makówka/Antyradio.pl

Kat & Roman Kostrzewski ma wystąpić 28 lipca 2018 w Piekarach Śląskich, co nie podoba się lokalnym duchownym. Lider zespołu postanowił odnieść się do ich zarzutów.

Gwiazdą drugiej edycji Metal Doctrine Festival, metalowego festiwalu w Piekarach Śląskich, ma być zespół Kat & Roman Kostrzewski. Występ zespołu Kostrzewskiego, który urodził się właśnie w Piekarach, wzbudził niepokój miejscowych księży katolickich.

Duchowni napisali list otwarty do prezydent Piekar Śląskich, Sławy Umińskiej-Duraj list, w którym domagają się odwołania imprezy. Uważają, że zespoły występujące na Metal Doctrine Festival, w szczególności grupa Kostrzewskiego, prezentują postawę antychrześcijańską i satanistyczną. Na dowód zacytowali fragment utworu Kata, „666”. Twierdzą też, że koncert metalowy na Kopcu Wyzwolenia, na którym odbywają się imprezy miejskie, a także okolicznościowe msze święte, sprofanuje to miejsce.

Roman Kostrzewski komentuje list księży z Piekar Śląskich

Do sprawy odniósł się sam Roman Kostrzewski. Wokalista również wystosował list otwarty do prezydent Sławy Umińskiej-Duraj, w którym odpowiedział na zarzuty duchownych. Jego treść opublikował na facebookowym profilu zespołu:

3 czerwca 2018 r. dowiedzieliśmy się o LIŚCIE OTWARTYM Dziekana Dekanatu Piekarskiego skierowanego do Pani Prezydent. W liście tym, jedenastu księży Kościoła Katolickiego, wnioskuje o to, aby przy Kopcu Wyzwolenia nie odbywały się występy artystyczne, ze szczególnym uwzględnieniem występu naszego zespołu.

Pragniemy poinformować, że w przekroju naszej artystycznej działalności koncertowej i płytowej, służymy społeczeństwu od 37 lat. Treści utworów w części, żywo nawiązują do społecznej krytyki tych przejawów życia, które godzą w interesy wolności jednostki. Nasza działalność ma charakter kulturalny i jest pozbawiona wad prawnych.

LIST OTWARTY księży przytacza fragment mojego teksty, więc niech mi wolno przytoczyć fragment innego.

Bieda chowała go. Ulica Lewa. Kartofle, szmaty! Fura, bat.

Z hałdy na dupie śmig, Guguły z drzewa. Oma, grób, opa grób. Mama pit.

Urodziłem się w Piekarach Śląskich w 1960 r. W nędznych barakach przy ul. Londnera, gdzie mieszkała moja matka, nigdy nie widziałem żadnego księdza wspierającego tamtejszą biedotę, chociaż funkcjonariusze Kościoła wsparcie od Państwa i od ludzi otrzymywali i otrzymują. Pretensję księży względem mojej twórczości uznaję więc za niewłaściwą.

Podobnie rzecz się ma w sprawie wniosku przedstawicieli kleru, aby zakazać społeczności, nie tylko Piekar Śląskich, uczestniczenia w kulturalnych wydarzeniach odbywających się przed Kopcem Wyzwolenia. Zbudowany rękami wolontariuszy z różnych stron kraju, dla upamiętnienia Powstań Śląskich, winien być żywym miejscem spotkań i czerpania z tego faktu radości. Uważamy, że wydarzenia kulturalne najlepiej wpisują w tę idee.

Szarlej, duchowy symbol najstarszej części Piekar, nie pogniewał się, nawet wówczas, kiedy grały mu, nieznane wcześniej, chrześcijańskie trąby.

Wcześniej list duchownych skomentowała prezydent Sława Umińska-Duraj, a nawet Piotr Luczyk, lider zespołu Kat, którego wokalistą do 2004 był Roman Kostrzewski.

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.