07.08.2018 17:49

Rozbierana scena podczas koncertu grupy Everytime I Die. Ludzie byli zachwyceni

Do interesującego zdarzenia doszło podczas ostatniego dnia serii koncertów Warped Tour. Muzyk grupy Everytime I Die wcale nie chciał pożegnać się z festiwalową sceną. Zobaczcie nagranie.

Scena
foto: Shutterstock.com

Scena jest jednym z najważniejszych miejsc w życiu artystów - to na niej grają koncerty, podczas których spotykają się z gronem wiernych fanów. Jednak wydawać by się mogło, że niektórzy mają z nią pewien problem. Otóż wielu znanych muzyków w przeszłości podczas występów na żywo zaliczyło bolesny upadek z wysokości. Ze swoich scen spadali już m.in James Hetfield, Papa Emeritus oraz raper grający z Gorillaz. Szczególnie ciekawym przypadkiem jest słynny już upadek Dave'a Grohla, przez który lider Foo Fighters musiał koncertować na specjalnym tronie.

Są jednak tacy muzycy, którzy w ogóle nie potrzebują sceny. Nawet do zagrania koncertu...

Muzyk Everytime I Die grał gdy scena była rozbierana

Tak, dobrze przeczytaliście. Podczas finału serii koncertów Warped Tour, gitarzysta występującej na festiwalu grupy Everytime I Die postanowił pożegnać się z festiwalem w dość nietypowy sposób. Jordan Buckley zagrał więc dla fanów w momencie, gdy ekipa zaczęła już rozmontowywać scenę. Zobaczcie wideo nagrane przez fana obecnego na występie.

Muzyk, gdy tylko zobaczył nagranie postanowił odnieść się do całej sprawy na swoim koncie na Twitterze. Gitarzysta napisał, że z pewnością wspomni tą historię na łożu śmierci z uśmiechem na ustach.

Muzycy dla fanów

Nie od dziś wiadomo, że muzycy są w stanie zrobić naprawdę wiele dla swoich fanów - na przykład Dave Mustain z grupy Megadeath zagrał kiedyś dla tłumu wielbicieli zgromadzonych pod hotelem, w którym nocowała grupa.

Zdarzało się również mnóstwo sytuacji, w których znani artyści przerywali swoje koncerty, po to by wyciągnąć wielbicieli z opresji lub wyrzucić z występu osoby zagrażające bezpieczeństwu reszty zgromadzonych. W przeszłości robili to m.in Kurt Cobain (Nirvana), Dave Grohl (Foo Fighters) oraz Matt Heafy (Trivium). Natomiast Eddie Vedder z zespołu Pearl Jam zapłacił nawet 25 tysięcy euro, żeby kontynuować koncert po ciszy nocnej.

Co sądzicie o tego typu inicjatywach?

Olga Konarzycka