Sąd rozstrzygnął wieloletni konflikt między Michaelem Jacksonem, a jego menadżerem

Joanna Chojnacka
24.05.2019 13:17
Sąd rozstrzygnął wieloletni konflikt między Michaelem Jacksonem, a jego menadżerem Fot. shutterstock.com

Zapadła decyzja w sprawie Michaela Jackosna i jego byłego menadżera Thome'a Thome'a. Konflikt ciągnął się od 2012 roku.

Chociaż od śmierci Michaela Jacksona minęła już niemal dekada, nierozwiązane sprawy i konflikty ciągną się za muzykiem w nieskończoność. Film "Leaving Neverland" po raz kolejny rozdmuchał temat rzekomego molestowania młodych chłopców przez wokalistę w jego posiadłości. Do sądu trafiły także roszczenia byłego menadżera muzyka, który od lat domaga się od spadkobierców Jacksona sporych pieniędzy.

Zapadł wyrok w sprawie Michaela Jacksona i jego byłego menadżera

Thome Thome pojawił się w życiu Michaela Jacksona w 2008 roku i pełnił rolę jego menadżera i doradcy. 4 lata później, mężczyzna złożył do sądu pozew, w którym stwierdził, że to dzięki niemu wizerunek Jacksona uległ znacznej poprawie, a jego spadkobiercy są mu winni 15% kwoty zarobionej przez muzyka w ostatnim roku życia.

Przeczytaj także

Spadkobiercy Jacksona jasno odnieśli się do stanowiska Thome'a. Zeznali, że otrzymywał on wynagrodzenie, a ich umowa została rozwiązana przed śmiercią Jacksona. 14 maja 2019 roku rozpoczął się proces w sprawie, który trwał zaledwie 5 dni. Jak donosi hollywoodreporter.com, obie strony konfliktu wydały wspólne oświadczenie i podzieliły się z dziennikarzami decyzją.

Pozew złożony przez Thome'a Thome'a został polubownie rozwiązany. Sprawa tocząca się w Sądzie Najwyższym w Santa Monica po niemal 10 latach sporu została zakończona za porozumieniem stron.

Zobacz też: Czy Michael Jackson zostanie usunięty z Rock And Roll Hall Of Fame?

Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.