07.01.2015 11:46

Scott Weiland odbija się od dna?

Były wokalista Stone Temple Pilots zapowiada swoją pierwszą solową płytę po wywaleniu z kapeli. Jak dobry będzie „Blaster”?

Scott Weiland odbija się od dna?
foto: kadr z wideo

Po latach nieporozumień z muzykami swoich poprzednich kapel Scott Weiland jest mocno zmotywowany, by pokazać wszystkim, na co go stać. Na koniec marca zapowiedział premierę nowego krążka.

"

Płyta ma swój charakterystyczny dźwięk, lecz może przyciągnąć także fanów Stone Temple Pilots i Velvet Revolver, którzy przy mnie wytrwali. Przez lata byłem zawieszony pomiędzy artystycznymi nagraniami a byciem w zespole. Tym razem mamy hybrydę. Proponujemy coś naprawdę ciężkiego, zmysłowego i sexy. "

Według zapowiedzi album „Blaster”, stworzony z grupą The Wildabouts, będzie zdecydowanie rockowy. Nie zabraknie na nim garażowego brzmienia. Na krążek wejdzie 12 utworów. Tylko jednego z nich nie napisał Weiland.

Po licznych wzlotach i upadkach wokalista chce się dobrze zaprezentować. Wygląda na to, że naprawdę wyszedł na prostą. Z aktualnymi współpracownikami układa mu się zdecydowanie lepiej niż kiedykolwiek ze Slashem czy Duffem McKaganem w Velvet Revolver.

Muzycy The Wildabouts dołączyli do niego w 2013 roku podczas trasy koncertowej poświęconej dwóm pierwszym płytom Stone Temple Pilots „Purple” (1992) i „Core” (1994). Jak na razie wszyscy się dogadują.

scott-weiland-blaster

Scottowi powodzi się również w życiu prywatnym. Dwa lata temu poślubił fotografkę Jamie Wachtel. Czy to wszystko przełoży się na sukces zawodowy, przekonamy się 31 marca 2015 roku, gdy ukaże się „Blaster”.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Scott Weiland