Sinead O'Connor trafiła do szpitala po samobójstwie syna: "Jestem kupą g*wna"

17.01.2022 13:02
Sinead O'Connor Fot. BM1/Cover Images/East News

Wokalistka obwinia się za śmierć syna i zaniepokoiła wiele osób swoimi wpisami na social mediach. Ostatecznie trafiła do szpital pod eskortą policji.

Sinead O'Connor jest pogrążona w żałobie - jej 17-letni syn popełnił samobójstwo, ciało nastolatka zostało znalezione w nadmorskim mieście Bray. Ojcem dziecka jest irlandzki muzyk Donal Lunny. Ciężko sobie wyobrazić, co czuje Sinead po stracie syna. Kobieta zaczęła pisać na Twitterze, że chce dołączyć do swojego zmarłego dziecka, co zaniepokoiło wielu fanów. Kobieta krytykowała również szpital, w którym przebywał jej syn po 2 próbach samobójczych.

Polecamy

Sinead O'Connor trafiła do szpitala po samobójstwie syna: "Jestem kupą g*wna"

W serii niepokojących Twittów wokalista obwiniała się za śmierć swojego syna, twierdziła, że jej życie nie ma sensu i chce podążyć za swoim dzieckiem. Wpisy na Twitterze zostały usunięte. Jeden z nich brzmiał:

Jestem kupą g*wna. Nie zasługuję na to, żeby żyć i każdemu, kto mnie zna, będzie lepiej beze mnie. Przepraszam za wszystkie krzywdy, które wyrządziłam.

Wpisy kobiety mogły świadczyć o tym, że chce popełnić samobójstwo:

Postanowiłam podążać za moim synem. Nie ma sensu żyć bez niego.  Rujnuję wszystko, czego się dotknę. Zostałam tu tylko dla niego. A teraz już go nie ma. Zniszczyłam swoją rodzinę. Moje dzieci nie chcą mnie znać.  Jestem g*****ną osobą. A wy wszyscy myślicie, że jestem wspaniała tylko dlatego, że umiem śpiewać. Nie jestem.

Polecamy

Całe szczęście nie doszło do tragedii, Sinead O'Connor trafiła do szpitala pod asystą policji, o czym również poinformowała na swoich social mediach:

Przepraszam, że wszystkich zmartwiłam. Jestem zagubiona bez mojego dziecka i nienawidzę siebie. Szpital na chwilę pomoże. Ale ja znajdę Shane'a. To tylko opóźnienie.

Wokalistka razem z Donalem Lunnym pożegnali zmarłego syna podczas prywatnej, hinduskiej ceremonii - było to życzenie nastolatka. Na pogrzebie pojawili się tylko rodzice chłopca. Sinead do trumny włożyła kilka paczek papierosów twierdząc, że są na zapas, gdyby zabrakło ich w niebie. Kobieta uważa, że taki prezent spodobałby się jej dziecku.

Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.