13.11.2015 11:48

Slash: Internet rozpie*dolił przemysł muzyczny

Branża muzyczna ulega ciągłym zmianom. Artyści chętnie komentują obecną sytuację. Co sądzi na jej temat Slash z Guns N’ Roses?

Slash: Internet rozpie*dolił przemysł muzyczny
foto: daigooliva / CC BY-SA 2.0 + Miszcz Pejnta

Jako niegdysiejsza gwiazda jednej z najsłynniejszych grup w historii rocka, Slash może spać spokojnie i raczej nie ma powodów do obaw o przyszłość. Same płyty Guns N’ Roses z jego udziałem sprzedały się w nakładzie powyżej 100 milionów egzemplarzy. Dla dzisiejszych zespołów to już pułap nieosiągalny.

Muzyk zwrócił uwagę, że choć doświadczone grupy mogą czuć się bezpiecznie, cały undergroundowy ruch młodych rockmanów jest praktycznie pozbawiony szans na typowy rozwój kariery, jaki przechodzili ich poprzednicy. Slash opowiada, jak zmieniło się podejście wielkich wytwórni do początkujących artystów.

Niegdyś wysyłano do klubów muzycznych specjalnych agentów, którzy wypatrywali ciekawe zespoły i następnie przygotowywali je do nagrania w studiu profesjonalnej płyty. Potem przychodził czas na drugą, trzecią... I tak się to wszystko kręciło. Dziś sytuacja wygląda zgoła inaczej.

"

Teraz chodzi przede wszystkim o komercyjne gwiazdki jednego przeboju. To już zupełnie inny przemysł niż kiedyś. "

Gitarzysta podkreśla, że wcale nie brakuje w dzisiejszej rzeczywistości obiecujących zespołów rockowych, które mogłyby odnieść sukces. Ich działalność napędza przede wszystkim prawdziwa pasja, a nie chęć zysku i zaistnienia na portalach plotkarskich. W dawnych czasach takie podejście często wystarczało do osiągnięcia sukcesu.

"

Kiedyś ludzie grali muzykę, bo po prostu ją kochali. Ktoś inny zwracał uwagę, że można na nich zarobić i właśnie dzięki temu przemysł muzyczny w latach 90. przynosił więcej pieniędzy niż przemysł filmowy czy jakikolwiek inny segment rynku rozrywkowego. "

Czemu nie może być mowy o powrocie do tamtych czasów? Slash nie ma wątpliwości.

"

W którymś momencie pojawił się internet i wszystko rozpie*dolił. Wytwórnie wciąż nie rozgryzły, jak można na nim zarabiać, a artyści dostosowują się do ich wymogów, żeby mieć jakieś dochody, i wszyscy ze sobą współpracują. "

Na szczęście muzyk trzyma rękę na pulsie i jest doskonale zorientowany w tym, co dzieje się na rynku. Gwiazda jego pokroju ma realne szanse, by pomóc początkującym zespołom, chociażby zapraszając je na trasę. Tak było z brytyjskim trio Raveneye.

"

Kiedy wybieramy supporty na trasę, zwykle przesłuchuję najpierw wszystko i szukam, kogo moglibyśmy wziąć. Więc jestem doskonale zorientowany w tym, co wszyscy robią. "

To nie pierwszy raz, kiedy ex-gitarzysta Guns N’ Roses zabrał głos w dyskusji nad obecnym kształtem rynku muzycznego. Już kiedyś krytykował ten przemysł, chwaląc jednocześnie siłę mediów społecznościowych. Pomagając młodym ludziom, ma na uwadze nie tylko ich kariery, lecz także zdrowie.

Sam Slash całkiem nieźle odnajduje się w nowej rzeczywistości muzycznej. Jego trzeci album solowy, „World On Fire”, zadebiutował na 10. miejscu listy Billboard 200 i sprzedał się w prawie 30 tysiącach egzemplarzy w pierwszym tygodniu sprzedaży. Muzyk zagra 20 listopada 2015 roku w Łodzi.

Zgadzacie się z przemyśleniami Slasha?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Slash