Slash wykorzystał kwarantannę, by pracować nad nowym materiałem Guns N’ Roses

03.07.2020 16:28
Slash wykorzystał kwarantannę, by pracować nad nowym materiałem Guns N’ Roses   Fot. . Romana Makówka/Antyradio.pl

Gitarzysta zespołu Guns N’ Roses, Slash zdradził, że podczas kwarantanny pracował nad nowymi materiałami dla zespołu. Kiedy będziemy mogli je usłyszeć?

Slash był niedawno gościem portalu Sweetwater, gdzie został zapytany, jak radził sobie w czasie kwarantanny, odcięty od możliwości koncertowania. Oczywiście padło pytanie o to czy ten przymusowy czas w domu sprawił, że udało mu się popracować nad nowym materiałem.

Przeczytaj także

Slash o nowym materiale Guns N’Roses

„Muszę przyznać, że przez większość czasu byłem domatorem. Jednak czasem odwiedziłem przydomowe studio nagraniowe i nagrałem kilka swoich własnych rzeczy. Jammowałem też z Duffem i Axlem, i w ten sposób udało nam się trochę wspólnie popracować".

Muzyk dodał także w jaki sposób spędzał dni podczas kwarantanny.

"Jednak nie robiłem wiele więcej. Nie zajmowałem się innymi projektami, czy współpracą z innymi artystami. W zasadzie to skupiałem się na pisaniu nowej muzyki i nagrywaniu wersji demo, czy nagrywaniu gitarowych riffów na nowy materiał Gunsów”.

Nowy album Guns N’Roses będzie pierwszym krążkiem nagranym od czasu powrotu oryginalnego tria muzyków – Slasha, Rose’a i McKagana. Co więcej – miałaby być to pierwsza płyta pod banerem Guns N’Roses od wydawnictwa „Chinese Democracy” z 2008 roku. Chwilowo nie wiadomo, kiedy mielibyśmy usłyszeć nowy materiał, gdyż muzycy wolą nagrać go na wspólnej sesji nagraniowej, aniżeli za pomocą narzędzi internetowych, jak wynika z jednego z wcześniejszych wywiadów.

Przeczytaj także

Slash o byciu „przymusowym domatorem”

Slash znany jest ze swojej szalonej osobowości scenicznej i bycia prawdziwym zwierzęciem estradowym. Nic dziwnego, że został więc zapytany o to, jak przymusowa kwarantanna i przedłużony pobyt w domu wpłynął na jego samopoczucie.

To frustrujące, bo bylibyśmy teraz w trasie – zaczął muzyk,

przypominając, że zespół musiał odwołać tegoroczoczną światową trasę koncertową z powodu pandemii koronawirusa.

(…) Musieliśmy przesunąć całą trasę na przyszły rok. Najgorsze jest jednak o, że nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądać w przyszłym roku. Więc to było bardzo frustrujące” – dodał.

Przeczytaj także

Z drugiej strony mężczyzna odnalazł plusy dłuższego siedzenia w domu. Okazało się bowiem, że w ostatnich tygodniach jego kot bardzo mocno zachorował.

"Było więc rodzajem błogosławieństwa, że mogłem być w domu przez cały okres, gdy chorował. Niestety kilka dni temu musiałem go uśpić. Jednak byłoby dużo naprawdę okropne, gdyby Meegan [Hodges, dziewczyna Slasha] musiał zająć się tą sprawą sama. Więc to był pewien rodzaj błogosławieństwa".

Przeczytaj także

Muzyk zwrócił uwagę także na to, że miał wreszcie czas, by bardziej pobyć ze swoimi dziećmi.

„Staram się nie narzekać. Po prostu staram sobie jakoś radzić z tą sytuacją. Najbardziej frustrujący moment był, kiedy przez parę miesięcy nie robiłem nic poza pracami porządkowymi w domu”.

Czytaj także: Artur Rojek pokazał klip do singla z Taco Hemingwayem. Zobacz teledysk do "A miało być jak we śnie" 

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.