04.11.2014 14:41

Slipknot bez Jordisona to nie to samo

Corey Taylor rzadko daje się naciągnąć na opowieści o byłym perkusiście zespołu. Ale jak już coś powie…

Slipknot bez Jordisona to nie to samo
foto: materiały prasowe

… to mówi o nim tylko dobrze. Frontman Slipknota w końcu to przyznał: ciężko się nagrywało „.5: The Gray Chapter” bez Joey’a Jordisona. Bębniarz został wywalony z kapeli pod koniec 2013 roku, tuż przed rozpoczęciem prac nad 5. studyjnym albumem zespołu.

"

Czasami zdecydowanie tęskniliśmy za jego zdolnościami. Joey zdecydowanie rządził w studiu – miał do tego smykałkę. Był dobry technicznie, wiedział, jak zrobić pewne rzeczy. "

Slipknotowi chyba nie do końca udało się wypełnić tę lukę. Nowym perkusistą jest podobno Jay Weinberg, ale zespół dotąd nie potwierdził tej informacji.

Corey Taylor tymczasem trzyma poziom i nie chce mówić źle o poprzednim bębniarzu.

"

Nie zamierzam gnębić kogoś, z kim przez 15 lat budowałem coś wspaniałego. Fani muszą to zrozumieć. Większość to rozumie, ale zawsze znajdą się ludzie pieprzący głupoty. Chcą poznać pełną historię, więc pieprzą głupoty. "

Ludzie czasem po prostu się rozstają. W tym przypadku muzycy nie potrafili już ze sobą pracować. Nie nurtuje Was pytanie, jak brzmiałby album „.5: The Gray Chapter”, gdyby nagrany został z Jordisonem?

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Slipknot Corey Taylor