15.02.2018 13:04

Słynny producent gitar na krawędzi bankructwa

Firma Gibson Brands Inc. ma 375 milionów dolarów długu i będzie miała duże trudności, by go spłacić. Bankructwo to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Słynny producent gitar na krawędzi bankructwa
foto: Gene Blevins/Polaris/East News

„Biały Gibson, tylko ciebie chcę” – śpiewał kiedyś Kazik Staszewski z zespołem KNŻ. Gibson to jedna z najsłynniejszych gitarowych marek na świecie. Z jej produktów korzystają takie legendy rocka, jak Slash, Jimmy Page, Angus Young, Tony Iommi i Zakk Wylde.

Niestety, wygląda na to, że będą musieli zacząć się rozglądać za nowym dostawcą instrumentów. Działająca w Nashville w USA firma Gibson Brands Inc. ma ogromne kłopoty finansowe. Jest zadłużona na 375 milionów dolarów, które musi spłacić do 23 czerwca 2018. Jeśli tak się nie stanie, będzie musiała zapłacić dodatkowe 145 milionów. W ubiegłym roku przedsiębiorstwo zapożyczyło się na 130 milionów dolarów.

Sytuacja Gibsona jest tak zła, że po zaledwie roku urzędowania funkcję dyrektora finansowego stracił Bill Lawrence. Według ekspertów z Moody’s Investors Service, dyrektor generalny Henry Juszkiewicz może być zmuszony ogłosić bankructwo firmy.

Początek marki Gibson to rok 1902, kiedy to Orville Gibson założył przedsiębiorstwo The Gibson Mandolin-Guitar Mfg. W 1936 zanotowało pierwszy znaczący sukces komercyjny dzięki gitarze hiszpańskiej Gibson ES-150. W 1952 na rynek trafiła najsłynniejsza gitara firmy z Nashville, legendarny Gibson Les Paul. W latach 50. pojawiły się też inne ikoniczne Gibsony o charakterystycznych, niestandardowych kształtach – Gibson Explorer i Gibson Flying V, które zyskały szczególną popularność wśród muzyków hardrockowych i metalowych.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Rock News