04.11.2015 12:30

Spotify zniszczy wytwórnię?

Zasłużona punkowa wytwórnia Victory Records od dłuższego czasu ma problemy z platformą Spotify. Obecnie cały jej katalog jest tam niedostępny, ale jak się okazuje to zaledwie początek problemów...

Spotify zniszczy wytwórnię?
foto: Spotify / Miszcz Pejnta

Zadzieranie ze szwedzkim serwisem muzycznym w czasach, gdy większość ludzi słucha muzyki przez internet, wydaje się samobójstwem. Niestety, właśnie w tym kierunku zmierza dowodzona przez wyszczekanego Tony'ego Brummela Victory Records.

Jak nietrudno się domyślić, w całej kłótni poszło o pieniądze. Brummel twierdzi, że Spotify jest winny jego firmie 23,000 dolarów za ponad 53 miliony odtworzeń utworów z katalogu Victory. Takich wyliczeń dokonała na jego zlecenie zewnętrzna firma Audiam. W odpowiedzi na te oskarżenia, Spotify wyłączył wszystkie wydane przez niego płyty ze swojej biblioteki.

Miłośnicy takich zespołów jak Streetlight Manifesto czy Hawthorne Heights muszą na razie zadowolić się staromodnymi płytami CD. Co prawda Spotify uspokajał, że trwają rozmowy nad porozumieniem w zaistniałej sytuacji, lecz jak wynika z firmowej korespondencji - której treść przedostała się do internetu - nie zanosi się na pozytywne zakończenie tej historii. Brummel przyznaje bowiem otwarcie:

"

Spotify to ponad 70% naszej miesięcznej sprzedaży cyfrowej. Wybaczcie mi słownictwo, ale za kilka miesięcy będę miał prze*ebane. "

Jeśli płyty Victory Records nie wrócą wkrótce do Spotify, Brummel będzie zmuszony zwalniać ludzi, a także zrywać kontrakty z artystami wytwórni. Szwedzi nie mają w tym sporze nic do stracenia, będąc praktycznie bezkonkurencyjnymi liderami rynku streamingowego, którzy bez problemu poradzą sobie bez kilku punkowych płyt w ofercie.

Kwestia wypłat dla artystów i wytwórni od dawna wzbudza wiele kontrowersji wokół usług streamingowych. Wielu muzyków wypowiada się negatywnie na temat szwedzkiego serwisu: Janne Wirman z Children of Bodom nazywa go otwarcie gównem, do jego fanów nie można też zaliczyć Phila Collena z Def Leppard i Bruce'a Dickinsona z Iron Maiden. Lars Ulrich dla odmiany ma do Spotify zaufanie.

A jakie jest Wasze zdanie o Spotify?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News