Sprzedaż winyli po raz 1. w historii przegoniła pliki cyfrowe

Jakub Gańko
07.12.2016 10:27
Sprzedaż winyli po raz 1. w historii przegoniła pliki cyfrowe Fot. Reporter / East News

Choć informacja dotyczy brytyjskiego rynku muzycznego, jest to istotny wskaźnik zachodzących zmian. Nigdy wcześniej nie doszło do takiej sytuacji.

Rock jest martwy, przemysł muzyczny umiera, a ludzie zamiast przeznaczać jakiekolwiek pieniądze na wspieranie artystów opłacają już tylko subskrypcje w serwisach streamingowych. To zaledwie kilka mitów, którymi żyje w ostatnim czasie branża muzyczna i słyszymy je od coraz większej liczby artystów. I choć z pewnością tkwi w nich ziarno prawdy, przynajmniej jeden optymistyczny fakt można stwierdzić z całą pewnością: sprzedaż winyli ma się coraz lepiej.

Dowodzą tego najświeższe informacje napływające z Wielkiej Brytanii. Według organizacji Entertainment Retailers Association płyty winylowe zarobiły w ostatnim tygodniu 2,4 mln funtów, podczas gdy pliki cyfrowe 2,1 mln. To znaczna różnica w porównaniu do analogicznego okresu rok temu. Wówczas czarne krążki wygenerowały zaledwie 1,2 mln funtów, pozostając daleko w tyle za 4,4 mln sprzedaży cyfrowej.

Kim Bayley z Entertainment Retailers Association tłumaczy taki stan rzeczy m.in. rosnącą popularnością winyli jako prezentów świątecznych.

To kolejny dowód na to, że melomani potrafią zaskoczyć nas wszystkich jak nikt inny. Jeszcze nie tak dawno mówiło się przecież, że dystrybucja cyfrowa to przyszłość muzyki. Mało kto podejrzewał, że format winylowy - zaprezentowany po raz pierwszy w 1948 roku i oparty na tłoczeniu brzmień w plastiku - będzie hitem sprzedażowym w 2016 roku.

Dodatkowymi argumentami tłumaczącymi obecny stan rzeczy może być rokrocznie coraz popularniejszy Black Friday czy coraz szersza dystrybucja czarnych krążków, które coraz częściej trafiają m.in. do supermarketów. Do tego dochodzi też kwestia cen, które w przypadku oldschoolowych nośników fizycznych są znacznie wyższe niż za mp3.

Na problem można jednak też spojrzeć z drugiej strony, która dla samych wykonawców nie będzie już tak optymistyczna. Nawet jeśli należy się cieszyć z rosnącej popularności samych winyli, dość boleśnie świadczy to o zastraszającym spadku sprzedaży plików cyfrowych. Ludzie w coraz większym stopniu zwracają się ku usługom streamingowym, a te oferują artystom wciąż znacznie mniejsze wypłaty niż nawet cyfrowe modele sprzedaży.

Informowaliśmy już na początku 2016 roku, że czarne krążki zarobiły w 2015 więcej niż YouTube i pokazywaliśmy Wam wyniki ich sprzedaży. Przedstawialiśmy Wam też badania, jacy ludzie są najbardziej odpowiedzialni za taki stan rzeczy oraz 15 pomysłów na przechowywanie winyli, a nawet wybraliśmy się z wycieczką do jedynej polskiej tłoczni winylowej.

Jakub Gańko Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.