06.05.2019 12:05

Stacja HBO odniosła się do zarzutów odnośnie filmu "Leaving Neverland"

Spadkobiercy Michaela Jacksona wytoczyli stacji HBO proces za złamanie kontraktu. Przedstawiciele kanału odnieśli się do zarzutów. 

Michael Jackson
foto: kadr z wideo

Film "Leaving Neverland" to jeden z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych dokumentów ostatnich lat. Dwaj główni bohaterowie produkcji oskarżyli w swoich opowieściach Króla Popu o molestowanie. W związku z zarzutami, radio BBC zaprzestało emitowania utworów Michaela Jacksona, a pomnik muzyka zniknął między innymi z muzeum w Manchesterze. Spadkobiercy artysty oskarżyli stację HBO, która udostępniła film, o złamanie umowy. A sprawa wylądowała w sądzie stanowy m w Kalifornii.

Stacja HBO odniosła się do zarzutów spadkobierców Jacksona

W 1992 roku stacja HBO podpisała umowę z Jacksonem, która umożliwiła kanałowi wyemitowanie nagrania z trasy koncertowej artysty "Michael Jackson in Concert in Bucharest: The Dangerous Tour". Warunkiem było "powstrzymanie się od lekceważących uwag" odnośnie wokalisty. Jak donosi New York Times, spadkobiercy muzyka uznali, że emitując "Leaving Neverland" stacja złamała warunki umowy. W związku z tym domagają się oni 100 milionów dolarów odszkodowania oraz wycofania filmu z oferty kanału.

HBO odniosła się do zarzutów, które pojawiły się w pozwie. Prawnicy stacji tłumaczą:

"

Umowa zawarta kilkadziesiąt lat temu dawno wygasła i nie jest związana se sprawą. "

Specjaliści uznali, że obie strony w czasach zawarcia porozumienia się z niego wywiązali. Umowa nie zakładała bowiem, że obowiązek powstrzymania się od negatywnych wypowiedzi na temat Jacksona ma obowiązywać wiecznie.

Zobacz też: >>"Leaving Neverland" zniknie z HBO? Jest oświadczenie stacji<<

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News Michael Jackson