30.09.2014 13:47

Starzy koledzy z Audioslave znów razem

Chris Cornell i Tom Morello po latach zagrali na jednej scenie. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, spotkali się, aby wesprzeć szczytny cel...

Starzy koledzy z Audioslave znów razem
Tom Morello na Wall Street w 2011 roku, foto: David Shankbone, CC BY 3.0

W lutym 2007 roku członkowie Audioslave poważnie się pokłócili i ostatecznie – postanowili się rozstać. Rozwód przypieczętowany został powrotem na trasę Rage Against the Machine, a więc 3 z 4 członków Audioslave – gitarzysty Toma Morello, basisty Tima Commerforda oraz perkusisty Brada Wilka.

Mijały lata, pretensje szły w kąt, a byli muzycy Audioslave zbliżali się do siebie coraz bardziej. Aż nadszedł piątek, 26 września 2014 roku.

W klubie El Corazon w Seattle po raz pierwszy od 7 lat Chris Cornell zagrał z Tomem Morello! Spora część występu szczęśliwie zarejestrował Mike Savoia.

Razem wykonali m.in. „Cochise”, „I'm the Highway” i „Doesn't Remind Me” z repertuaru Audioslave. Oprócz tego Cornell tylko przy akompaniamencie gitary akustycznej zaśpiewał „Imagine” Johna Lennona i „One” U2 ze słowami Metalliki. Zdecydowanie cieszył się z tego koncertu:

"

Bardzo podziwiam Toma, jest jednym z najbardziej konsekwentnych ludzi, jakich spotkałem. (...) To honor tu być. Dziękuję pocącemu się Tomowi Morrello za szczodre podzielenie się ze mną sceną. To super znów stać obok ciebie i grać. "

A stanęli obok siebie i zagrali nie bez przyczyny.

Aktywista Tom Morello

Gitarzysta RATM słynie ze swojego politycznego zaangażowania. Tym razem wpierał inicjatywę radnej z Seattle, Kshamy Sawant, która walczy o ustalenie minimalnej stawki za godzinę pracy na 15 dolarów. Do pomocy Morello zaprosił Cornella.

Tom Morello nie pierwszy raz stanął po stronie zwykłych pracowników. W październiku 2011 roku wspierał okupujących Wall Street w Nowym Jorku. 9 lipca tego roku zaśpiewał dla związkowców protestujących w porcie w Los Angeles.

Tamten gig zobaczycie tutaj:

Może zamiast apelować o 15 dolarów, o których w Polsce możemy tylko pomarzyć, skupiłby się więcej na muzyce? Trochę osób ucieszyłoby się, gdyby koncert w Seattle okazał się pierwszym krokiem do powrotu Audioslave na scenę. W końcu Rage Against the Machine nie zajmuje czasu muzykom już od 2011 roku...

Urszula Drabińska
Tagi: Chris Cornell Tom Morello Audioslave Rock News