01.10.2015 10:13

Steven Adler: Slash i McKagan nie wierzą, że nie piję

W związku z coraz częściej pojawiającymi się plotkami dotyczącymi powrotu Guns N’ Roses w dawnym składzie, były perkusista kapeli opowiedział o relacjach z kolegami z zespołu.

Steven Adler: Slash i McKagan nie wierzą, że nie piję
foto: materiały prasowe

Po tym, jak z obecnego składu grupy odeszli DJ Ashba i Ron „Bumblefoot” Thal, a Slash i Axl Rose pogodzili się, zaczęto mówić o powrocie Guns N' Roses.

Steven Adler został wyrzucony z kapeli w 1990 roku z powodu uzależnienia od narkotyków. Muzyk wierzy, że koledzy z byłego zespołu nie zaprosili go jeszcze do uczestniczenia w reaktywacji Guns N’ Roses dlatego, że nie wierzą, że wytrzeźwiał. Wszystko z powodu japońskiej trasy w 2013 roku z solowym zespołem perkusisty, z którym gościnnie wystąpił Duff McKagan...

"

Wtedy jeszcze piłem. Duff jest teraz trzeźwy i ocenia ludzi zapominając o tym, skąd pochodzi. Był dla mnie wtedy nieprzyjemny i zdenerwował się... Dostałem się na lotnisko i od razu wyruszyłem do baru, by wypić parę kolejek Jägermeistera. Podczas całej podróży czułem się źle. Zrujnowałem to wszystko i dałem mu pretekst do tego, by stwierdził: „Cóż, to nie jest fajne i on wcale nie jest takim dobrym perkusistą”. "

Steven wspomniał, że wie o tym wszystkim z pogłosek. Muzyk przy okazji wspominek postanowił wyznać, że już od dłuższego czasu jego życie wygląda zupełnie inaczej. Nie wpływa to jednak pozytywnie na jego relacje ze Slashem.

"

Slash nie wierzy, że jestem czysty od 21 miesięcy i 21 dni. Nie wierzy. Nie wiem dlaczego, ale oni zapomnieli o tym, że kiedyś również brali narkotyki, pili i potrafili wszystko spieprzyć. Duff jest trzeźwy od 20 lat albo i więcej, Slash od 11 czy 12 lat, a ja od roku, 9 miesięcy i 21 dni. Każdy robi to w swoim czasie. Dziękuję za to samemu sobie. "

Według Adlera to, że jego koledzy przestali szkodzić sobie wcześniej, wcale nie czyni ich lepszymi osobami. Nie można jednak powiedzieć, że muzyk bezczynnie czeka na telefon od kumpli z byłej kapeli i zgryźliwie komentuje brak kontaktu. Adler postanowił, że będzie cieszyć się trzeźwym życiem bez względu na dalsze losy Guns N’ Roses...

"

Nawet jeśli sprawa z Gunsami nie dojdzie do skutku, nadal będę robić to, co robię każdego dnia. Będę żył, będę szczęśliwy, będę ćwiczyć i grać z moim zespołem. Zmarnowałem wystarczająco dużo czasu w zamroczeniu, we mgle. Teraz żyję. "

Chcielibyście powrotu Guns N’ Roses w dawnym składzie?

Magda Słomka
Tagi: Rock News Guns N Roses Slash Duff McKagan