01.12.2015 11:14

Sully Erna: Decyzja wytwórni była pomyłką dla Godsmack

Amerykański zespół wrócił w 2014 roku ciepło przyjętym „1000hp”. Okazuje się, że gdyby nie wytwórnia płytowa, być może płyta poradziłaby sobie jeszcze lepiej...

Sully Erna: Decyzja wytwórni była pomyłką dla Godsmack
foto: Kobaru / Antyradio.pl

Czasem pierwszy singiel może zaważyć na całym odbiorze pełnego albumu. Sully Erna doskonale zdaje sobie z tego sprawę - tym bardziej boli go decyzja wytwórni odnośnie ostatniej płyty Godsmack.

Wokaliście marzyło się, aby pierwszym singlem z albumu „1000hp” był „Something Different”. Zespół był przekonany o świetności tego kawałka i czuł, że ma szanse stać się wielkim hitem. Zwłaszcza że grupa wracała wówczas po czteroletniej przerwie i potrzebowała mocnego singla.

Wytwórnia Universal Republic przeforsowała jednak decyzję, by wypuścić w pierwszej kolejności utwór tytułowy.

"

Obiecywali nam, że „Something Different” będzie wielkim kopem, więc zgodziliśmy się najpierw puścić „1000hp” na przetarcie szlaku. A potem nas praktycznie zostawili z „Something Different”. "

Zespół wyciągnął z tej sytuacji gorzką lekcję. Erna zapowiedział, że Godsmack już nigdy nie zgodzi się na podobne traktowanie i od tej pory będzie samodzielnie decydować o singlach. Dotychczasowa wytwórnia nie ma co liczyć na drugą szansę.

"

Nie będziemy już raczej z nimi pracować. To była wielka pomyłka z ich strony. Wciąż wierzę w ten utwór, fani doskonale reagują na niego na koncertach i gramy go każdego wieczoru. "

Być może gdyby single wydawane były zgodnie z pierwotnym zamysłem zespołu, „1000hp” byłby większym hitem sprzedażowym. Płyta rozeszła się co prawda w ciągu pierwszego tygodnia w blisko 60 tysiącach egzemplarzy, dało jej to jednak dopiero 3. miejsce na liście Billboard 200. To najniżej notowany album Godsmack od czasu „Awake” z 2000 roku. Poprzednie trzy krążki debiutowały na pierwszym miejscu zestawienia.

Sully Erna nie tkwi jednak w miejscu i nie rozpamiętuje tylko poprzedniego krążka - myśli już o nowym materiale. Choć stwierdził, że z wiekiem coraz bardziej cofa się do młodzieńczych fascynacji - jak Rush, Aerosmith, Led Zeppelin i Black Sabbath - ostatnio coraz częściej docenia talent kompozytorski.

"

Nieważne czy to Michael Jackson, Elton John, Taylor Swift czy Kelly Clarkson... Dla mnie to nie gra żadnej roli, równie dobrze może to być Eminem i Dr. Dre. Wszyscy z nich to rewelacyjni kompozytorzy, a świetny utwór to po prostu świetny utwór. Nie bawię się w szufladki gatunkowe. "

Czy to oznacza, że następny album Godsmack będzie bardziej piosenkowy? Być może przekonamy się całkiem szybko. Erna już wcześniej zapowiadał, że chciałby wejść do studia jeszcze w 2016 roku. Miejmy nadzieję, że pyskówki z Nikkim Sixxem nie pokrzyżują mu tych planów. Na razie musi nam wystarczyć udostępniony za darmo utwór „Inside Yourself”.

Zgadzacie się ze zdaniem wokalisty odnośnie wyboru singli?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Godsmack