08.08.2016 11:55

Sygnet Iron Maiden z podobizną Eddiego

Firma The Great Frog pokazała kolejny pierścień z maskotką słynnej kapeli. Jak wygląda ta biżuteria?

Sygnet Iron Maiden z podobizną Eddiego
foto: Reporter / East News

Namiot z Eddiem, zegarek z Eddiem, otwieracz z Eddiem... jaki jeszcze gadżet należy mieć, żeby posiadać status prawdziwego fana Iron Maiden? Co tam koszulka z logo kapeli czy kubek z mordą maskotki. Oddany wielbiciel kapeli powinien mieć o wiele więcej w swojej kolekcji.

Najlepiej jeśli gadżet można mieć zawsze przy sobie tak, żeby każdy mógł od razu widzieć, czego słuchasz. T-shirt to oczywiście standard, ale warto swoją domową kolekcję wzbogacić o sygnet z podobizną Eddiego. Teraz już wszyscy będą wiedzieć co Ci w duszy gra.

Jubilerska firma The Great Frog ma na swoim koncie serię sygnetów z wizerunkiem maskotki Iron Maiden. Kolekcja obejmuje 4 pierścienie, przy czym obecnie pojawił się trzeci model z tej serii. Przedstawia on głowę Eddiego z okładki płyty „Killers” z 1981 roku i wykonany jest ze srebra. Za projekt odpowiedzialny jest Reino Lehtonen-Riley.

Zobaczcie, jak prezentuje się sygnet Killers Eddie:

foto: thegreatfroglondon.com

Sygnet kosztuje 240 funtów. Pierwszy pierścień z serii, Powerslave Eddie, trafił do sprzedaży 4 listopada 2015 roku. Asortyment firmy jest dosyć obszerny i jeżeli mielibyście ochotę również na sygnety przeznaczone dla fanów grup Slayer, Anthrax czy Motorhead, to jest w czym wybierać.

Współpraca The Great Frog i Iron Maiden rozpoczęła się jeszcze w 1983 roku, gdy Bruce Dickinson poprosił o wyprodukowanie klamry do paska z okazji trasy promującej krążek „Powerslave”.

Teraz do szczęścia brakuje tylko piwa Trooper 666 i gry „Iron Maiden: Legacy Of The Beast”, gdzie można wcielić się w postać Eddiego. Fani naprawdę nie mają powodów do narzekania, bo wciąż pojawiają się nowe gadżety od Iron Maiden, które kuszą jak diabli.

Jak Wam się podoba sygnet Killers Eddie?

Koszulki i T-shirty męskie - trendy na 2018 rok

Aleksandra Degórska
Tagi: Iron Maiden Duperele