Syn Lemmy'ego: Nie znał słowa „emerytura”

Jakub Gańko
17.02.2016 15:26
Syn Lemmy'ego: Nie znał słowa „emerytura” Fot. kadr z wideo

Paul Inder złożył hołd swojemu ojcu w trakcie rozdania Grammy. Zobaczcie, w jaki sposób uczcił jego pamięć.

Ceremonia rozdania nagród Grammy 2016 obfitowała w wyjątkowo wiele symbolicznych gestów, mających oddać cześć zmarłym w ostatnim czasie muzykom. Oprócz Lady Gagi, która wykonała na gali 9 utworów Davida Bowiego, pamiętano też o B.B. Kingu czy zmarłym 18 stycznia 2016 roku Glennie Freyu. Wyjątkową część poświęcono również Lemmy'emu z Motorhead.

Supergrupa The Hollywood Vampires, w skład której wchodzą m.in. Alice Cooper i Johnny Depp, wykonała utwory „As Bad As I Am” oraz „Ace Of Spades”. To jednak nie jedyny akcent związany z Lemmym, jaki miał miejsce w Staples Center. Na specjalnej konferencji prasowej wypowiedział się jego syn - pochwalił m.in. występ „hollywoodzkich wampirów”.

Myślę, że wyszło im to wspaniale. Moim zdaniem to było bardzo poruszające, by uczcić mojego ojca w taki sposób, również na rozdaniu Grammy. Na pewno byłby dumny. Dla mnie to było bardzo, bardzo wzruszające przeżycie.

Inder podzielił się wspomnieniami z ostatniej trasy zespołu jego ojca. Zwrócił uwagę, że choć miał lepsze i gorsze dni, nigdy się nie poddał. Mimo tego, że bywało naprawdę źle, a wyjście na scenę było dla muzyka prawdziwą batalią, zawsze dawał z siebie wszystko.

Jego asystent, Steve Luna, opowiedział mi, że któregoś razu leżał na backstage'u i źle się czuł. Ale wystarczyło, że usłyszał tłum krzyczący pod sceną jego imię, a zdołał wstać i zagrać. Był więc zdeterminowany do samego końca. Tylko po to żył.

Syn Lemmy'ego zdradził, że jego ojciec nigdy nie brał pod uwagę zakończenia kariery, a słowo „emerytura” nie występowało w jego słowniku. W jego wyobrażeniach istniał najwyraźniej tylko jeden koniec i nigdy nawet nie myślał się poddać.

Stał się doskonałym przykładem dla ciężko pracujących muzyków. Dla każdego, kto zdobywa szacunek poprzez szczerą i wytrwałą robotę, nigdy nie przestaje, ani się nie poddaje. Myślę, że właśnie wszystko to reprezentował swoją postawą.

Paul Inder wypowiedział się też na temat pomnika, który stanie wkrótce nieopodal baru Rainbow, w którym Lemmy spędzał większość czasu, kiedy nie był w trasie. Zdradził, że muzyk zawsze znalazł tam chwilę, aby porozmawiać ze swoimi fanami, którzy doskonale wiedzieli, gdzie go szukać.

Nagranie z konferencji prasowej obejrzycie poniżej:

A jak Wam się podobało uczczenie pamięci o Lemmym podczas rozdania Grammy?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.