16.09.2015 10:18

System of a Down przerwał koncert z powodu obrażeń fanów

Szaleństwo pogowania to standard na koncertach. Jednak na występie System of a Down wymknęło się ono spod kontroli - wielu fanów ucierpiało i musiało korzystać z pomocy lekarzy.

System of a Down przerwał koncert z powodu obrażeń fanów
foto: kadr z wideo

Grupa wystąpiła w ramach festiwalu Riot Fest w Chicago. Już zaledwie po czwartym utworze w setliście, czyli „Aerials”, zespół musiał prosić fanów o zachowanie bezpieczeństwa i zrobienia więcej przestrzeni. Serj Tankian i Daron Malakian przez kilka minut opanowywali sytuację, by móc ostatecznie przejść do zagrania „Soldier Side”. Gitarzysta przerwał wykonywanie utworu mówiąc:

"

To strasznie dziwne, żeby śpiewać, kiedy ludzie przede mną wyglądają, jakby właśnie umierali. "

Następnie kapela zaczęła grać „B.Y.O.B.”, jednak na prośbę ochroniarzy ponownie musiano przerwać utwór. Rozległy się dźwięki sygnału karetki pogotowia. Wyglądało to tak:

A oto ujęcie z innej perspektywy:

Po tych incydentach grupie udało się jednak dokończyć zagranie koncertu.

Jednym z uczestników koncertu był amerykański zawodowy zapaśnik Steve Schneider. Opublikował on na Facebooku swoje zdjęcie po zakończonym występie. Trzeba przyznać, że nie obyło się bez obrażeń:

"

System of a Down: 1
 Ja: 0

Upadłem podczas koncertu System of a Down, po czym ktoś przewrócił się na mnie i nie mogłem oddychać. Gdy tylko ludzie ze mnie wstali, to przewrócili się kolejni. Nie miało to końca. W pewnym momencie miałem kogoś na plecach i kogoś siedzącego albo stojącego na mojej głowie, przyciskającego moją twarz do błota. Cały czas nie mogłem oddychać, a gdy mi się to udawało to wdychałem błotną wodę. To była najstraszniejsza rzecz w moim życiu, bo nie wiedziałem jak długo to będzie jeszcze trwać. System of a Down musiał przerwać koncert, żeby sanitariusze mogli mnie wyciągnąć, w tym momencie byłem już nieprzytomny, więc nie pamiętam tego. Ostatnią rzeczą jaką pomyślałem, było to, że tak właśnie umrę, a następnie odleciałem.   "

steve

Być może gdyby koncert miał miejsce w Finlandii wszyscy poobijani i niezadowoleni fani mogliby zażądać zwrotu pieniędzy. A tak trzeba sobie powiedzieć: „Do wesela się zagoi”, a przynajmniej do następnego wybrania się na festiwal.

Robert Skowronski
Tagi: Rock News System of a Down